– Nie przestraszymy się Sevilli. Dalej będziemy grać swoje i starać się stawić czoła rywalowi – zapowiada obrońca Śląska Wrocław Krzysztof Ostrowski.
Kibice w Polsce liczyli głównie na Legię Warszawa i Lecha Poznań, nas skazywano na porażkę, a tymczasem gramy bardzo dobrze. Wiemy, że stać nas na taką grę i wiedzieliśmy, że Club Brugge to przeciwnik w naszym zasięgu. Na pewno lepiej nam się grało Belgami niż z Rudarem Pljevlja – ocenia Ostrowski.
Myślę, że Sevilli też stawimy czoła, dalej będziemy grać swoje, bo nie mamy nic do stracenia. Zagramy na sto procent swoich możliwości. Jeśli to starczy, to będzie dobrze, a jeśli nie, to będziemy dalej ciężko pracować na treningach – przekonuje zawodnik Śląska.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.