W rundzie jesiennej zespół z Trójmiasta nie prezentował się najlepiej. Drużyna prowadzona przez Janasa grała bez polotu i większego pomysłu. Ostatecznie Lechii udało się utrzymać i drużyna zajęła trzynaste miejsce.
W ostatnich dniach z Lechią pożegnało się kilku zawodników. Wydawało się, że Janas zostanie i będzie budował swoją drużynę. Jednak doświadczony trener jeszcze nie podpisał umowy na kolejny sezon.
W czym tkwi problem? Janas oczekuje zbyt wiele od władz klubu. I nie chodzi tutaj o wynagrodzenie, ale wzmocnienia. W Lechii nie mają zamiaru wydawać dużych pieniędzy na transfery, a właśnie wartościowych graczy chciałby latem sprowadzić były selekcjoner.