W rundzie jesiennej zespół z Trójmiasta nie prezentował się najlepiej. Drużyna prowadzona przez Janasa grała bez polotu i większego pomysłu. Ostatecznie Lechii udało się utrzymać i drużyna zajęła trzynaste miejsce.
W ostatnich dniach z Lechią pożegnało się kilku zawodników. Wydawało się, że Janas zostanie i będzie budował swoją drużynę. Jednak doświadczony trener jeszcze nie podpisał umowy na kolejny sezon.
W czym tkwi problem? Janas oczekuje zbyt wiele od władz klubu. I nie chodzi tutaj o wynagrodzenie, ale wzmocnienia. W Lechii nie mają zamiaru wydawać dużych pieniędzy na transfery, a właśnie wartościowych graczy chciałby latem sprowadzić były selekcjoner.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.