Takiego wyniku chyba nikt się nie spodziewał. Polscy młodzieżowcy z nożem na gardle byli zmuszeni pokonać Niemców, jeśli myślą o awansie do mistrzostw Europy. Niemożliwe stało się jednak możliwe i piłkarze Stolarczyka wygrali aż 5:0!
Wielki triumf drużyny Macieja Stolarczyka (fot. 400mm.pl)
Jeśli reprezentacja Polski chciała myśleć o awansie do finałów ME U-21, pokonanie Niemców było koniecznością. Po serii słabych wyników Polacy zajmowali trzecie miejsce i chcąc utrzymać nadzieje musieli pokonać aktualnego mistrza kontynentu na jego obiekcie. Jeszcze przed tym meczem Niemcy nie przegrali żadnego meczu w tych eliminacjach, mając bilans 4-0-0. Do tego na Mechatronik Arena w Aspach utrzymywała się bardzo gęsta mgła znacząco ograniczająca widoczność, przez co warunki były niezwykle trudne.
Polacy błyskawicznie wyszli na prowadzenie, już w 5. minucie polska drużyna wykorzystała szereg błędów niemieckich zawodników i Adrian Benedyczak trafił do siatki. Gracz Parmy już w 12. minucie miał na swoim koncie dublet, Jakub Kamiński dograł w jego kierunku świetną, prostopadłą piłkę i napastnik „Orląt” podcinką wpakował futbolówkę do siatki.
Nie minął kwadrans a Polacy prowadzili 3:0, tym razem do siatki trafił Michał Skóraś. Gracz Lecha mocnym uderzeniem posłał piłkę w kierunku bramki i ta wpadła wprost obok słupka.
Od 19. minuty polska kadra grała w przewadze jednego zawodnika. Manuel Mbom otrzymał czerwoną kartkę, gracz Niemiec sfaulował wychodzącego na dogodną pozycję Benedyczaka. Sędzia po krótkiej analizie pokazał czerwo i biało-czerwoni mieli ułatwione zadanie.
W kolejnych etapach meczu Polska grała bardzo konsekwentnie i nie dopuszczali się błahych błędów, które mogłyby poskutkować utratą bramki. Nie dość, że wynik utrzymał się do przerwy, to jeszcze w drugiej połowie postawa „Orląt” mogła się jak najbardziej podobać. Mieli wyraźną przewagę nad mistrzem Europy do lat 21 i potrafili nawet kilka razy nieźle zagrozić przy bramce Luca Philippa. W 90. minucie udało się zdobyć jeszcze czwartego gola. W ostatniej chwili piłkę do siatki wpakował Kacper Kozłowski i mecz zakończył się spektakularnym wynikiem 4:0!
Polska młodzieżówka zawodziła w trakcie tych eliminacji, jednak teraz zagrała najlepsze spotkanie za kadencji Stolarczyka. Miała być wygrana i jest spektakularne zwycięstwo 4:0 nad faworyzowanym mistrzem Europy. Sytuacja naszych zawodników zrobiła się nieco lepsza i mają teraz 10 punktów na koncie. Prowadzą Niemcy z 12 punktami, druga pozycja przypada Izraelowi z takim samym dorobkiem punktowym.
W kolejnym meczu Polska U-21 zmierzy się z Łotwą. Spotkanie odbędzie się 16 listopada.