Do bardzo ciekawego spotkania doszło na zakończenie kolejki we Francji. Olympique Marsylia podejmował bowiem Girondins Bordeaux.
Dwa uznane kluby we francuskim futbolu musiały stworzyć wielkie widowisko w niedzielny wieczór. Obydwa zespoły walczą o europejskie puchary w tym sezonie, chociaż ich sytuacja jest zdecydowanie różna.
Otóż Olympique Marsylia przed dzisiejszym meczem zajmował trzecie miejsce i nad siódmym Bordeaux miał aż siedemnaście punktów przewagi.
W związku z tym Marsylia grając na własnym terenie była zdecydowanym faworytem tego meczu. Gospodarze rzeczywiście od pierwszych minut mieli przewagę, którą zdołali przełożyć na efekt bramkowy w 34. minucie.
To wtedy z rzutu rożnego kapitalnie dośrodkowywał Dimitri Payet. Do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Florian Thauvin dając prowadzenie miejscowym po precyzyjnym strzale głową. 1:0 po 45 minutach gry.
Jak się później okazało było to trafienie na wagę trzech punktów. W drugiej odsłonie meczu wynik nie uległ już zmianie i OM mogło świętować kolejne zwycięstwo w tym sezonie.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.