Oko na Kiwiora. Bez rewelacji, ale i większych wpadek Polaka
Jakub Kiwior w prestiżowym starciu z Realem Madryt mimo trudności w pierwszych minutach meczu zdecydowanie nie zawiódł. Polak zaliczył względnie spokojny mecz z czystym kontem i soldiną zaliczką przed rewanżem na Bernabeu.
Polak kontra gwiazdy Realu Madryt
Po udanym wejściu do pierwszego składu w meczu z Evertonem, kibice Kanonierów liczyli na kolejne dobre spotkanie w wykonaniu reprezentanta Polski. Natomiast zadanie stojące przed Kubą Kiwiorem zapowiadało się na zdecydowanie trudniejsze. W końcu naprzeciw stopera Arsenalu miał stanąć sam Kylian Mbappe.
Naładowana gwiazdami ofensywa Królewskich na samym początku lekko przestraszyła naszego reprezentanta. Polak już w 1. minucie źle obliczył tor lotu piłki, tworząc jednocześnie pierwszą okazję dla napastnika Królewskich. Kolejne minuty wiązały się już z bezpiecznym graniem, a co najważniejsze bez prostych strat i złych decyzji.
Dopiero w kolejnych fragmentach pierwszej odsłony zdarzało się defensywie Arsenalu zaspać. Między innymi Jakub Kiwior nie popisał się w jednej sytuacji wystawiając piłkę jak na srebrnej tacy do Kyliana Mbappe. Całościowy obraz występu Polaka po pierwszej połowie jednak trzeba ocenić w miarę pozytywnie.
Bezpieczny występ reprezentanta Polski
W drugiej połowy Jakub Kiwior był jeszcze mniej aktywny niż na początku starcia z Królewskimi. Nie oznacza to oczywiście niczego negatywnego. Polski obrońca nie miał za wiele do roboty, gdyż to jego koledzy z ataku dominowali mistrzów Hiszpanii.
Dlatego jeśli ktoś myślał, że mecz z Realem może mocno zweryfikować negatywnie reprezentanta Polski, to musi przyznać się do błędu. Stoper Arsenalu nie zagrał wybitnego spotkania, ale zachował czyste konto, co dla obrońcy ma priorytetowe znaczenie.
Zdecydowanie większą weryfikacją dla Jakuba Kiwiora będzie przyszłotygodniowy rewanż w Madrycie. Znając DNA Królewskich można się spodziewać, że drużyna Carlo Ancelottiego ruszy do odrabiania strat od pierwszej minuty.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.