– Od kiedy jestem trenerem Korony, to nie udało mi się wygrać na Arenie Kielc tak wysoko – po wygranym 3:0 meczu z Polonią powiedział opiekun kielczan, Leszek Ojrzyński.
– Widzieliśmy w poniedziałek jak można w jednym meczu zagrać zupełnie różnie. W pierwszej połowie to Polonia miała więcej klarownych okazji. Wprawdzie to my zdobyliśmy bramkę, ale nieprawidłową – przyznał Ojrzyński.
– Na szczęście była też druga połowa. Szybki gol dodał nam skrzydeł. Kibice też nam bardzo pomogli, gdy zaczęli dopingować. Ich okrzyki nas poniosły do następnych bramek. Szkoda, że dzisiaj nie było rekordu frekwencji, bo chłopaki bardzo na to liczyli – dodał trener Korony.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.