– Przyjechaliśmy tutaj z zamiarem zdobycia trzech punktów. Ta sztuka się jednak nie udała i to smuci – powiedział Leszek Ojrzyński po zremisowanym spotkaniu z GKS-em Bełchatów.
– Początek mieliśmy niezły, bo po strzale Pawła Golańskiego piłka wylądowała na poprzeczce. Potem jednak zabrakło nam dyscypliny. Nasz stoper wyprowadzał akcję i niestety nastąpiła strata w środku pola. Nie zdążył wrócić i bramkę strzelił jeden z najniższych zawodników na boisku. W szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy odwrócić wynik spotkania. Udało się to się dopiero po rzucie karnym. Mieliśmy jeszcze sytuacje, ale gospodarzy ratował słupek plus Stachowiak – powiedział szkoleniowiec Korony.
Kielecka drużyna kończyła mecz w dziesiątkę. – Niestety później nieodpowiedzialnie zachował się Paweł Golański i znowu mieliśmy nerwy w końcówce. Dobrze, że w końcówce nie przytrafił nam się błąd. Szkoda tej czerwonej kartki, bo kto wie co by się zdarzyło, jakbyśmy grali 11 na 11. To dwa stracone punkty. Niby trzeba szanować punkt na wyjeździe, ale mamy jednak ich tak mało, że musimy wygrywać na wyjazdach – zakończył Ojrzyński.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.