Ogromne zamieszanie ws. Dembele. Borussia zawiesiła swojego skrzydłowego
Ousmane Dembele został zawieszony przez Borussię Dortmund na czas nieokreślony. Piłkarz nie pojawił się na czwartkowym treningu swojego zespołu.
Borussia Dortmund zawiesiła swojego skrzydłowego (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że francuski skrzydłowy od dłuższego czasu jest łączony z przeprowadzką do Barcelony. Jego nieobecność na zajęciach Borussii była więc bardzo tajemnicza, tym bardziej, że klub miał problem ze zlokalizowaniem piłkarza. – Dembele nie przyszedł na dzisiejszy trening. Nie mamy pojęcie gdzie jest – powiedział Peter Bosz, trener BVB.
Niemieckie media spekulowały, że Francuz chciał w ten sposób wymusić na Borussii wydanie pozwolenia na transfer, jednak stanowisko klubu jest zdecydowane. BVB nie zamierza sprzedawać Demebele do Barcelony i odrzuciła oficjalną ofertę „Dumy Kataloni” w jego sprawie.
Przy okazji, włodarze niemieckiego klubu postanowili przykładnie ukarać samego zawodnika i zawiesili go bezterminowo. Na razie nie wiadomo, jak potoczą się jego dalsze losy, ale wszystko może zależeć od tego jak bardzo na Camp Nou są zdeterminowani do pozyskania skrzydłowego. Nieoficjalnie mówi się o tym, że Borussia zgodzi się na transfer dopiero wtedy, gdy na stole pojawi się 150 milionów euro. Kto wygra tę wojnę nerwów?
20-letni skrzydłowy trafił do Dortmundu w lecie ubiegłego roku ze Stade Rennes. Na przestrzeni całego sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w 49 meczach, w których strzelił 10 goli i zapisał na swoim koncie 21 asyst.
Komunikat z oficjalnej strony BVB o zawieszeniu Dembele. Nie dało się dobrać lepszego zdjęcia. pic.twitter.com/UsTTew6IFM
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.