Szalone spotkanie w Serie A! Bologna uciszyła Neapol w ostatnich sekundach
Ogromne emocje na zakończenie kolejki Serie A. Napoli miało szansę zrobić wielki krok w stronę awansu do Ligi Mistrzów, ale Bologna zaskoczyła gospodarzy i wywiozła z Neapolu komplet punktów po mocnym finiszu.
Na zakończenie kolejki Serie A kibice obejrzeli niezwykle emocjonujące spotkanie w Neapolu. Napoli podejmowało Bologna FC i miało szansę zzapewnić sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Początek meczu kompletnie zaskoczył gospodarzy. Bologna bardzo szybko narzuciła swoje warunki gry i po nieco ponad 30 minutach prowadziła już 2:0, wprawiając stadion w osłupienie.
Perspektywa spokojnej końcówki sezonu dla Napoli zaczęła się oddalać, ale „Azzurri” odpowiedzieli tuż po przerwie. Gospodarze szybko doprowadzili do wyrównania i w drugiej połowie przejęli kontrolę nad spotkaniem.
Napoli długo próbowało przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak brakowało skuteczności i dokładności w kluczowych momentach. Skrzydłowi nie potrafili dostarczyć decydującego podania, a akcjom ofensywnym brakowało wykończenia.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem 2:2, w doliczonym czasie gry Bologna zadała decydujący cios. Bohaterem gości został Rowe, który popisał się kapitalnym uderzeniem z woleja i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.
Dla Napoli to bardzo bolesna strata punktów. Zespół pozostaje na drugim miejscu w tabeli, ale przewaga nad piątą AS Roma wynosi tylko trzy punkty. Walka o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów pozostaje więc niezwykle zacięta.
Dla Bolonii mecz nie miał już aż tak dużego znaczenia w kontekście tabeli, ponieważ drużyna bezpiecznie plasuje się tuż za czołówką i nie walczy o europejskie puchary. Mimo to goście pokazali ogromny charakter i walczyli do samego końca.
Co ciekawe, Bologna po raz pierwszy od sezonu 2001/2002 wygrała oba ligowe mecze z Napoli w jednym sezonie Serie A.
Spalletti może odetchnąć z ulgą. Juventus pokonał Napoli
W ostatnim czasie media spekulowały, że na ławce trenerskiej Starej Damy może dojść do roszady. Wygląda jednak na to, że Luciano Spalletti może złapać głęboki oddech.