OFICJALNIE: Steve Kapuadi zawodnikiem Widzewa Łódź
Widzew Łódź ogłosił sprowadzenie Steve’a Kapuadiego z Legii Warszawa. To najdroższy transfer wewnętrzny w historii Ekstraklasy.
27-letni stoper kosztował łodzian 2 miliony euro (z bonusami kwota może wzrosnąć do 3). Niecała kwota trafi na konto warszawian, wszak 35% należy się Wiśle Płock z tytułu umowy zawartej między mazowieckimi klubami przy okazji poprzedniego transferu Kongijczyka.
Kapuadi podpisał z Widzewem kontrakt do 2030 roku. Będzie występował z numerem 53 na koszulce.
– Jednym z celów na zimowe okienko transferowe było pozyskanie stopera z wiodącą lewą nogą. Realizacja tego ruchu nie była łatwym zadaniem, bo na rynku obecnie jest deficyt zawodników o charakterystyce, której szukaliśmy. Sięgnęliśmy po Steve’a, który spełnia nasze oczekiwania, zna realia ligi i jest gotowy do tego, żeby z marszu wskoczyć do rywalizacji o miejsce w składzie. Jego przyjście daje nam kilka dodatkowych opcji w obronie, także pod względem taktyki stosowanej przez trenera – wytłumaczył Dariusz Adamczuk, Pełnomocnik Zarządu ds. Sportu, w komunikacie opublikowanym przez Widzew Łódź.
W Legii Warszawa Kapuadi spędził 2,5 roku. W tym czasie wystąpił w 108 meczach, zdobywając Puchar Polski i Superpuchar Polski. (MS)
Udany powrót Banasika! Arka pokonała mizerne Zagłębie
Na zakończenie 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy beniaminek w debiucie Dariusza Banasika pokonał Lubinian 3:1. Gole dla Arki strzelali Oskar Kubiak, Sebastian Kerk i Vladislavs Gutkovskis. Goście odpowiedzieli trafieniem Levente Szabo.
Mecz przyjaźni na zamknięcie 27. kolejki! Arka – Zagłębie [LIVE]
Nad morzem zakończymy świąteczną serię gier w PKO BP Ekstraklasie. W Gdyni Arka będzie chciała odskoczyć Widzewowi i Bruk-Betowi, a Zagłębie wykorzystać remis w starciu Jagiellonii z Lechem. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE!
Dlaczego Kaczmarek nie objął Radomiaka? „Klub ma prawo się nie zgodzić”
Były trener Lechii Gdańsk mógł przejąć drużynę z Radomia po Goncalo Feio. Ostatecznie Warchoły misję utrzymania Radomiaka powierzyli ponownie Bruno Baltazarowi.