Atletico Madryt i Barcelona osiągnęły porozumienie, dzięki któremu Antoine Griezmann wrócił do stolicy Hiszpanii na stałe. Dotąd przebywał w klubie na zasadzie wypożyczenia.
Griezmann wrócił do Atletico na stałe. (fot. Reuters)
To stało się jego przekleństwem. W umowie zawarto klauzulę, na podstawie której Los Colchoneros musieliby wykupić Francuza z Barcy za 40 milionów euro, jeśli ten w ponad połowie spotkań z udziałem drużyny spędziłby na boisku więcej niż 45 minut. Madrytczycy nie chcieli wydawać takich pieniędzy, dlatego w ostatnich tygodniach charakterystycznym obrazkiem stał się Griezmann wchodzący na murawę w okolicach 60 minuty.
Od dzisiaj wszystko się zmieni. Atletico ogłosiło sprowadzenie 31-latka na stałe. Zamiast 40 milionów euro, zapłaci 20 (plus ewentualne 4 w bonusach). Atakujący podpisał kontrakt do 2026 roku.
Trzy lata temu Barcelona wykupiła Griezmanna za 120 milionów. Piłkarz rozegrał w jej barwach 102 mecze, w których zdobył 35 bramek i zanotował 17 asyst.
O niebo lepiej wiedzie mu się w Atletico. Jest jego żywą legendą. W 304 występach strzelił 144 gole, do których dorzucił 59 asyst. Jego definitywny transfer wszystkim wyjdzie na dobre.
Atakujący Barcelony może trafić do Premier League. Chce go klub Polaka
FC Barcelona ma możliwość wykupu Marcusa Rashforda z Manchesteru United za 30 milionów euro, ale raczej z niej nie skorzysta. Planów z 28-latkiem nie wiążą również Czerwone Diabły. Niewykluczone, że przeniesie się on do innego zespołu z Premier League.