Ależ to była ciekawa końcówka letniego okna transferowego. Późnym wieczorem pojawiły się informacje, że SaulNiguez trafi do Chelsea, Atletico w jego miejsce sprowadzi Antoine’aGriezmanna, a Barcelona załata dziurę LuukiemdeJongiem. Kluby załatwiały formalności w ostatniej chwili i wszystko udało się dopiąć w terminie.
Informacje o wspomnianych transferach pojawiły się po godzinie 20.00. W pewnym momencie wszystko wydawało się dopięte na ostatni guzik, ale przed północą wciąż nie było oficjalnych komunikatów ze strony żadnego z klubów.
Zaczęły pojawiać się obawy, że kluby nie zdążyły ze zgłoszeniem piłkarzy na czas i wszystkie transakcje zostaną anulowane. Jako pierwsza oficjalny komunikat o przeprowadzce SaulaNigueza wystosowała Chelsea. Atletico ogłosiło pozyskanie Griezmanna kilkanaście minut po 1 w nocy, natomiast zaprezentowała DeJonga w mediach społecznościowych dwie godziny później.
Jak wyglądają szczegóły transferów? Saul trafił do The Blues na zasadzie rocznego wypożyczenia, za które londyńczycy zapłacili 5 milionów euro. Aby Hiszpan został na stałe na Stamford Bridge, Chelsea będzie musiała zapłacić dodatkowe 40 milionów.
Griezmann wrócił do Atletico również na zasadzie wypożyczenia. W umowie zawarto klauzulę o obowiązkowym wykupieniu Francuza – nieoficjalnie mówi się, że klub ze stolicy Hiszpanii będzie musiał przelać na konto Blaugrany 40 milionów euro, czyli… trzykrotnie mniej niż Barca zapłaciła za napastnika poprzednio…
DeJong również został wypożyczony do Barcelony. Holender także może jednak dłużej zostać na Camp Nou, jeśli w stolicy Katalonii uznają, że jest przydatny w drużynie.
Wielki powrót do Realu Madryt coraz bliżej! To może być hit tego lata!
Królewscy poszukują nowego szkoleniowca. Florentino ma sięgnąć po swojego starego znajomego i według mediów, Jose Mourinho jest coraz bliżej przyjścia na Santiago Bernabeu.
Ancelotti ma problem. Obrońcę Canarinhos czeka długa absencja
Na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach świata nie wystąpi Eder Militao. Środkowy obrońca nabawił się urazu, który wyklucza go z gry na około pół roku.