Reprezentacja Polski przegrała w środę z Urugwajem 1:3. Portal PilkaNozna.pl tradycyjnie już ocenił polskich reprezentantów.
Oceny PilkaNozna.pl po meczu Polska – Urugwaj (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Przemysław TYTOŃ (2,5) – Obronił jeden trudny strzał zza linii pola karnego, później co leciało w światło bramki, wpadało do sieci. Ciężko winić Tytonia za utratę którejkolwiek z bramek, tym bardziej w momencie, gdy strzela do niego kolega z zespołu, ale ciężko się oprzeć wrażeniu, że tym razem wartość dodana od Tytonia równała się zeru. Meczu nam nie wybronił i ciekawe, jak kształtować się będzie rywalizacja o miejsce w polskiej bramce po powrocie na boisko Wojciecha Szczęsnego.
Łukasz PISZCZEK (2,5) – To nie był łatwy wieczór dla polskiej defensywy. Piszczek od początku miał spore problemy z ofensywnie grającymi Celeste, pierwszy gol padł po dośrodkowaniu z jego strony. Trzeba oddać, że z polskiego bloku obronnego to on zagrał najlepiej (kilka znakomitych interwencji na Suarezie). Na pewno nie pomagał mu brak zrozumienia z Grosickim w ofensywie.
Marcin WASILEWSKI (1,5) – Oj, Wasyl w środę kilkakrotnie musiał poczuć pęd dynamicznie mijających go Suareza i Cavaniego… „Ukoronowaniem” jego występu było stracenie równowagi przy golu na 1:3. To bez dwóch zdań nie był jego mecz.
Kamil GLIK (1) – Luis Suarez z naszego bohatera z meczu przeciwko Anglii trzykrotnie zrobił wiatrak, z czego jedna akcja zakończyła się stratą gola (nie wliczamy w to już nawet samobójczego trafienia, nomen omen po ostrym dośrodkowaniu Suareza). Glika bez dwóch zdań stać na więcej. Słabiutki występ defensora Torino, piłkarz będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o środowej potyczce z Urugwajem.
Marcin KOMOROWSKI (2,5) – Ambitnie, a przede wszystkim nie na swojej nominalnej pozycji. W Tereku Grozny gra przecież na środku defensywy, a w meczu z Urugwajem musiał przez fatalną sytuację kadrową operować na lewej flance. Szału nie było, ale jakiś szczególnych błędów również.
Eugen POLANSKI (2) – Biorąc pod uwagę fakt, że Krychowiak w naszej kadrze odpowiadać ma przede wszystkim za odbiór, a Polanski za wyprowadzanie akcji, piłkarz Mainz w środę zagrał słabiutko. Ogromna ilość niedokładności, na dodatek nieumiejętność wyprowadzania akcji pod presją – takie można było odnieść wrażenie obserwując grę Polanskiego. Urugwaj zdominował nas w środku pola, Polanski środowego występu do udanych nie zaliczy.
Grzegorz KRYCHOWIAK (2,5) – Po znakomitych występach w meczach z RPA i Anglią, ale przede wszystkim po stabilnych meczach we francuskiej Ligue 1, apetyty względem Krychowiaka były ogromne. W meczu z Urugwajem jednak nie zachwycił. Miał kilka ważnych odbiorów, ale także kilka rażących niedokładności. Szału nie było.
Kamil GROSICKI (2,5) – Szarpał, biegał, walczył, ale można było odnieść wrażenie, że była to walka bez głowy. Akcja, dojazd do linii, dośrodkowanie. I to w zasadzie tyle.
Ludovic OBRANIAK (3) – Przepięknej urody bramka przyćmiła nieco bezbarwny występ Ludo. Rozpoczynał na lewym skrzydle, później często zmieniał pozycje na boisku. Ogólnie wiele z tego jednak korzyści nie było, bo pod presją grał niezwykle topornie, gubił się. Ale swoje jak zawsze zrobił – tym razem zapakował gola stadiony świata.
Adrian MIERZEJEWSKI (2,5) – Aktywny, przejawiający dużą chęć grania do przodu, ale koszmarnie niedokładny. Widać, że powrót do składu Trabzonsporu i dobre występy w lidze dodały mu pewności siebie, ale wysoko pressujący Urugwajczycy nie pozwolili mu na wiele. 2,5 to max, co mogło mu się dzisiaj przytrafić…
Robert LEWANDOWSKI (2,5) – Ciężka sprawa z tym naszym Lewym. Napastnika rozliczać się powinno ze zdobywanych goli, a tych Lewandowski po prostu nie strzela. I to jest niezaprzeczalny fakt. Pamiętajmy jednak o pracy, jaką wykonuje on na 40. metrze od bramki rywali. Szkoda tylko, że nie przekłada się to na strzeleckie okazje. Waldemar Fornalik musi chyba zastanowić się co zrobić, żeby lepiej wykorzystywać potencjał najlepszego napastnika z Polski…
Tomasz KUSZCZAK (2) – Cała druga połowa w polskiej bramce. Przy golu Suareza na 3:1 mógł i musiał zachować się zupełnie inaczej. Kuszczak został w bramce, zaspał totalnie, napastnik Liverpoolu FC minął go jak tyczkę i wpakował piłkę do bramki. Złe zachowanie Kuszczaka boli tym bardziej, że chwilę wcześniej zdobyliśmy kontaktowego gola, po którym wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Trafienie Suareza było jednak gwoździem do naszej trumny. Kuszczak na pewno środowym występem w walce o pierwszy skład sobie nie pomógł.
Damien PERQUIS (2,5) – Bez rewelacji, w kilku sytuacjach sprawiał wrażenie, jakby przeszkadzała mu piłka prowadzona przy nodze. Błędów mogących zakończyć się straceniem gola nie popełnił, ale pewnością również nie zachwycał.
Szymon PAWŁOWSKI (3) – Całkiem pozytywny występ zawodnika Zagłębia Lubin. Kilka akcji mogło się podobać, ale nie przełożyło się to na bramki.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: