Za nami towarzyskie spotkanie Polska – Słowacja we Wrocławiu. PilkaNożna.pl bardzo uważnie śledziła grę biało-czerwonych i wystawiła im stosowne noty. Oto one!
Gdyby nie Boruc, to zebralibyśmy od Słowaków srogie lanie
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Słowacja (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Artur BORUC (4,0) – Gdyby nie on, przegralibyśmy ze Słowacją różnicą czterech, może pięciu bramek. Bramkarz Southampton zaliczył kilka świetnych interwencji, a momentami miał więcej pracy niż podczas spotkań w najlepszej piłkarskiej lidze świata, czyli Premier League.
Paweł OLKOWSKI (2,0) – O ile w grze do przodu drużyna miała z niego jakikolwiek pożytek, to już jeśli chodzi o destrukcję, Olkowski zawiódł na całej linii. Gubił krycie, nie potrafił porozumieć się z kolegami z obrony i pozwalał rywalom na zdecydowanie za dużo. To nie był debiut marzeń w jego wykonaniu.
Artur JĘDRZEJCZYK (2,0) – Najbardziej doświadczony z całego bloku defensywnego, ale także i jemu udzieliła się nerwowość związana z tym meczem. Popełnił kilka prostych błędów, a jeden mógł zakończyć się utratą gola. Mógł, ale na posterunku był niezawodny Artur Boruc.
Marcin KAMIŃSKI (1,5) – Ewidentnie nie wytrzymał presji związanej z tym meczem. Miał być ostoją naszego bloku defensywnego, jednak zagrał bardzo bojaźliwie i niepewnie. To właśnie jego w dziecinny sposób ograł Robert Mak w akcji, po której Słowacja strzeliła drugiego gola.
Rafał KOSZNIK (2,0) – Podobnie jak Olkowski, potrafił podłączyć się do akcji zaczepnych i kilka razy pokazać się na skrzydle. W obronie grał jednak zbyt daleko od rywali. Nie upilnował Juraja Kucki w sytuacji, w której ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
Grzegorz KRYCHOWIAK (2,0) – To nie był jego najlepszy mecz w kadrze. Zostawiał Słowakom zbyt dużo miejsca w środkowym sektorze boiska, co kończyło się bardzo groźnymi atakami rywali. Przy pierwszej bramce zawiódł kompletnie – do spółki z Olkowskim i Kosznikiem.
Tomasz JODŁOWIEC (2,5) – Lepszy w ofensywie, gorszy w destrukcji. Szczególnie w pierwszej połowie zaliczył kilka niezłych wejść, ale ogólnie zagrał bez rewelacji. Potwierdził jednak to co o nim wiemy z Legii – więcej pożytku jest z niego na połowie rywala.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (3,5) – Momentami można było odnieść wrażenie, że tylko on wie o co tak naprawdę chodzi w grze kombinacyjnej. Nie bał się dryblować, wchodzić w boje z rywalami, ale jeden Kuba to trochę za mało, by zagrozić reprezentacji Słowacji.
Adrian MIERZEJEWSKI (3,0) – Zaczął dobrze, brał na siebie ciężar rozegrania, próbował szarpać i rzucać piłki do lepiej ustawionych partnerów. Cóż z tego, jeśli oprócz Błaszczykowskiego i Lewandowskiego nie miał praktycznie żadnego wsparcia. Warto jednak na niego stawiać i dać mu kolejne szanse.
Waldemar SOBOTA (1,0) – Kompletnie niewidoczny. Kiedy już dostawał piłkę, to natychmiast się jej pozbywał. Drużyna nie miała z niego absolutnie żadnego pożytku. Belgijski klimat chyba nie służy Sobocie, który od momentu odejścia ze Śląską Wrocław nie grzeszy formą.
Robert LEWANDOWSKI (2,0) – Początkowo był ustawiano bardzo wysoko, ale z biegiem czasu tracił cierpliwość i zaczął cofać się po piłkę. Nie dostał od kolegów ani jednego naprawdę dobrego podania, więc ciężko go winić za to, że po raz kolejny zaliczył „pusty przebieg” w kadrze. Walczył, starał się, próbował nawet wymusić rzut karny (czego nie pochwalamy), ale to było stanowczo za mało.
Rezerwowi:
Tomasz BRZYSKI (bez oceny) – Dam lekki impuls do lepszej gry. Na dziesięć minut przed końcem meczu zdecydował się na odważną próbę uderzenia z rzutu wolnego, która zaskoczyła słowackiego bramkarza. W doliczonym czasie gry brał udział w akcji, która o mały włos nie zakończyła się golem.
Krzysztof MĄCZYŃSKI (bez oceny) – Bez oceny. Przebywał na boisku za krótko, by wpłynąć w jakiś sposób na grę reprezentacji Polski.
Marcin ROBAK (bez oceny) – Mógł dobić piłkę po uderzeniu Brzyskiego, ale był źle ustawiony i strzelił niecelnie. Niczego ciekawego do gry drużynie nie wniósł.
Marcin PAZDAN (bez oceny) – Wszedł na kilka ostatnich minut.
Adam MARCINIAK (bez oceny) – Wszedł na kilka ostatnich minut.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.