Za nami ostatni sprawdzian reprezentacji Polski przed meczem z Anglią w ramach eliminacji Mistrzostw Świata. Piłkarze Waldemara Fornalika pokonali Republikę Południowej Afryki 1:0. Portal PilkaNożna.pl tradycyjnie już ocenił postawę biało-czerwonych.
„Grosik” dostał przeciwko RPA 45 minut i w pełni wykorzystał swój czas
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – RPA (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Przemysław TYTOŃ (3,0)
– Zrobił swoje. Wyłapał te piłki, które wyłapać powinien i był raczej
pewny w swoich interwencjach. Ciężko napisać o nim coś więcej, bo rywale
nie mieli zbyt wielu klarownych sytuacji, a co za tym idzie, nie
zmusili Tytonia do wykazania się umiejętnościami.
Grzegorz WOJTKOWIAK (2,5)
– Słaby. Często się mylił, popełniał proste błędy i z całą pewnością
nie wnosił spokoju do gry formacji defensywnej naszej reprezentacji. W
ofensywie całkowicie bezproduktywny.
Marcin WASILEWSKI (3,0)
– Jak zawsze pewny. Kilka razy ratował i asekurował swoich kolegów z
formacji obronnej. Większych błędów raczej nie popełnił i jeśli chodzi o
naszych defensorów, wypadł zdecydowanie najlepiej.
Damien PERQUIS (3,0)
– Widać, że nie gra w swoim klubie, bo kilka błędów popełnił i z
czuciem piłki w niektórych sytuacjach też miał problemy. Mimo wszystko,
przyzwoity występ obrońcy Betisu Sewilla.
Jakub WAWRZYNIAK (2,5)
– Podobnie jak Wojtkowiak, nie wnosił praktycznie niczego ciekawego do
poczynań ofensywnych naszej drużyny. W destrukcji zagrał poprawnie, ale
trzeba dość jasno zaznaczyć, że rywal częściej atakował drugim
skrzydłem.
Ariel BORYSIUK (2,0) – To już kolejny mecz w
kadrze, w którym Borysiuk nie zaproponował niczego ciekawego, jeśli
chodzi o grę w środku pola. O ile dość dobrze przeszkadzał rywalom, to
jego zagrania „do przodu” można było policzyć na palcach jednej
dłoni.
Grzegorz KRYCHOWIAK (3,0) – Pozytywny występ
pomocnika Reims. Dobrze spisywał się w odbiorze, całkiem nieźle w
rozegraniu. Dograł kilka fajnych piłek i wniósł nową jakość do gry
reprezentacji Polski. Jest w formie, jest w gazie i kadra będzie miała z
niego jeszcze sporo pożytku.
Paweł WSZOŁEK (3,0) –
Aktywny, bardzo dobrze wszedł w mecz. Walczył, starał się i o mały włos
nie zaliczył asysty. Jego precyzyjne podanie pod bramkę RPA zmarnował
jednak Artur Sobiech. Jak na debiutanta, trzeba oceniać jego występ
bardzo pozytywnie.
Adrian MIERZEJEWSKI (2,5) – Miał kilka
ciekawych zagrań, ale widać po nim, że nie gra w swoim klubie. Jakby
tego było mało, praktycznie wszystkie wykonywane przez niego stałe
fragmenty gry kończył się niepowodzeniem. Sporo pracy przed
Mierzejewskim.
Artur SOBIECH (2,0) – W pierwszej połowie
zmarnował 200-procentową okazję, bo zamiast normalnym strzałem wykończyć
podanie Wszołka, wolał „gwiazdorzyć” i próbować strzału piętką. Podobną
okazję zmarnował w drugiej połowie, a oprócz tego nie potrafił
wykorzystać dwóch innych, już nieco mniej klarownych szans. Mając tyle
możliwości, nie zdobył ani jednego gola. To nie wystawia mu najlepszego
świadectwa.
Arkadiusz PIECH (2,0) – To on obsłużył
dokładnym podaniem Wszołka przy jednej z najlepszych akcji Polaków w
pierwszej połowie i to właśnie nie on zmarnował stuprocentową okazję do
zdobycia bramki. Snajper Ruchu Chorzów będąc sam na sam z bramkarzem
rywali, uderzył wprost w niego.
Rezerwowi:
Kamil GROSICKI (3,5)
– Pojawił się na boisku po przerwie i od razu wniósł ożywienie w
poczynania zespołu. Kilka razy popędził skrzydłem i rozerwał blok
obronny RPA. W końcu, to właśnie jego fenomenalna indywidualna akcja prawą stroną boiska przyniosła Polsce upragnionego gola. Jeśli „Grosik” miał tym spotkaniem przekonać do siebie Fornalika, to dokładnie to zrobił.
Waldemar SOBOTA (3,0) – Rozpędzał się powoli,
ale im dalej w mecz, tym lepiej się spisywał i swoją dynamiką nakręcał
grę reprezentacji. Pozytywny występ zawodnika Śląska Wrocław.
Arkadiusz MILIK (2,0) – Mało widoczny. Nie miał zbyt wielu szans na powalczenie z obrońcami rywali, sam też nie potrafił sobie wypracować jakiejś dobrej okazji.
Rafał MURAWSKI (1,0)
– Ledwo pojawił się na placu boju i od razu zanotował stratę, która
mogła się skoczyć utratą gola przez biało-czerwonych. Obecna forma nie
uprawnia go do gry w drużynie narodowej.
Marcin KOMOROWSKI (3,0) – Wszedł na boisko za kontuzjowanego Sobiecha i zaliczył „wejście smoka”. To właśnie on wykończył celnym strzałem dośrodkowanie Grosickiego i zapewnił reprezentacji Polski zwycięstwo. Oprócz tego nie pokazał zbyt dużo, ale gol automatycznie podwyższa mu notę.
Ludovic OBRANIAK (bez oceny) – Przebywał na boisku zbyt krótko, by można było go ocenić.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: