Za nami towarzyskie spotkanie Polska – Holandia. Przyjrzeliśmy się grze podopiecznych trenera Adama Nawałki i wystawiliśmy im stosowne noty. Kto był najlepszy, a kto najgorszy?
Michał Pazdan nie zaliczy meczu z Holandią do najbardziej udanych (foto: Ł.Skwiot)
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Holandia (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Wojciech SZCZĘSNY (3,5) – Jego obecność w pierwszym składzie była małym zaskoczeniem, jednak jak się okazało, Szczęsny był najlepszym zawodnikiem naszej reprezentacji. Pewny w wyjściach do górnych piłek, zapisał na swoim koncie kilka wysokiej klasy interwencji, jednak nie miał szans przy straconej bramce.
Artur JĘDRZEJCZYK (3,0) – W pierwszej połowie nie prezentował się zbyt okazale, jednak kiedy w drugiej części spotkania mógł przenieść się na swoją nominalną pozycję, od razu było widać poprawę. To właśnie on idealnie znalazł się w polu karnym po stałym fragmencie gry i głową pokonał bramkarza Pomarańczowych. Warto jednak dodać, że obie bramki straciliśmy właśnie po akcjach, kiedy Jędrzejczyk nie zdołał zablokować dośrodkowań rywali.
Michał PAZDAN (1,5) – Rozkojarzony, jakby nieobecny. Od początku grał bardzo nerwowo, popełnił błąd przy bramce dla Holendrów, a niewiele brakowało, by jego strata doprowadziła do utraty drugiego gola.
Kamil GLIK (3,0) – Próbował dowodzić formacją obronną naszej reprezentacji, ale nie miał odpowiedniego wsparcia ze strony swoich kolegów. Występ na poziomie, ale sam Glik nie zdoła nas obronić przed atakami rywali w trakcie Euro 2016.
Łukasz PISZCZEK (2,0) – Niewidoczny. Od piłkarza tego formatu oczekujemy zawsze czegoś ekstra, a tymczasem występ Piszczka był – delikatnie mówić – dość dyskretny. W obronie bez rewelacji, w ofensywie nie wnosił niczego ciekawego.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (2,0) – Walczył, ale niewiele z tego wszystkiego wynikało. Jako piłkarz ofensywny i zawodnik o tak wielkim doświadczeniu powinien dawać reprezentacji zdecydowanie więcej. Niestety, widać po nim brak rytmu meczowego, a tego nie da się nadrobić podczas krótkiego zgrupowania.
Krzysztof MĄCZYŃSKI (2,0) – Widać niestety po nim, że ma wciąż spore zaległości. To nie był bowiem ten Mączyński, który tak dobrze prezentował się w eliminacjach. Raz spróbował szczęścia przy strzale z dystansu, ale trudno napisać o nim więcej pozytywów.
Piotr ZIELIŃSKI (1,5) – To miał być jego wielki sprawdzian i przepustka do pierwszego składu. Niestety, Zieliński był na boisku kompletnie rozkojarzony, notował mnóstwo strat i całkowicie nie kontrolował tego, co działo się wokół niego. Bardzo słaby występ zawodnika, którego łączy się z czołowymi klubami europejskimi.
Kamil GROSICKI (3,0) – Czasami przypominał „jeźdźca bez głowy”, ale kilka jego rajdów przyniosło sporo ożywienia pod bramką Holendrów. Jego potencjał jest na pewno większy i dlatego oczekujemy od niego zdecydowanie więcej.
Arkadiusz MILIK (3,0) – W pierwszej połowie miał znakomitą okazję do strzelenia gola, ale z kilku metrów trafił w poprzeczkę. Poza sytuacją sam na sam z bramkarzem rywali nie był zbyt widoczny. Zanotował jednak asystę przy trafieniu Jędrzejczyka, a końcówce próbował wziąć na swoje barki ciężar atakowania bramki rywali.
Robert LEWANDOWSKI (2,5) – Praktycznie od początku spotkania był niemiłosiernie poniewierany przez rywali. Ci nie szczędzili mu uprzejmości i co rusz kopali go po nogach. Nasz kapitan walczył jednak dzielnie i chociaż na listę strzelców się nie wpisał, to na pewno nie zasłużył sobie na mocne słowa krytyki.
Rezerwowi:
Thiago CIONEK (2,0) – Nie popisał się przy drugim golu dla Holendrów. Spisał się jedynie przyzwoicie, a po jego formie z końcówki sezonu ligowego oczekiwaliśmy na coś więcej.
Bartosz KAPUSTKA (2,5) – Dobra zmiana. Miał 45 minut żeby pokazać się na boisku i można zaryzykować tezę, że swojej szansy nie zmarnował. Nieźle prezentował się w ofensywie, ale był zamieszany w utratę drugiego gola przez nasz zespół.
Karol LINETTY (2,0) – Miał ponad 20 minut, ale niczego szczególnego nie pokazał i nie zdołał wnieść spokoju nasze poczynania w środkowym sektorze boiska.
Sławomir PESZKO (bez oceny) – Wniósł nieco wiatru w poczynania naszej drużyny. Niewiele brakowało, by po jego strzale i rykoszecie piłka wpadła do siatki rywali. Pozytywna zmiana.
Tomasz JODŁOWIEC (bez oceny) – Przebywał na boisku zbyt krótko, by móc odcisnąć na grze reprezentacji Polski wymierne piętno.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.