Za nami eliminacyjne spotkanie Polska – Gruzja. Portal PilkaNożna.pl bardzo dokładnie obserwował poczynania podopiecznych Adama Nawałki i ocenił ich postawę na boisku.
Oceny PilkaNożna.pl po meczu Polska – Gruzja (skala 1-6, gdzie „1″ – występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Łukasz FABIAŃSKI (3,5) – Pewny przy dośrodkowaniach, zanotował na swoim koncie kilka niezłych interwencji. Pewny punkt naszej reprezentacji, w formie, w gazie i obecnie ciężko sobie wyobrazić sytuację, by ktoś mógł go wygryźć z bramki.
Maciej RYBUS (3,5) – Ustawienie go na lewej obronie było sprytnym zagraniem Adama Nawałki. Rybus bardzo często włączał się do akcji ofensywnych i bardzo ciężko pracował na skrzydle. Występ na plus zawodnika Tereka Grozny.
Michał PAZDAN (4,0) – Widać, że jest w formie i nie bez kozery wyszedł w podstawowym składzie reprezentacji Polski. W spotkaniu z Gruzją to właśnie on był ostoją naszego bloku defensywnego. Bezbłędny, pewny w swoich interwencjach, zaliczył występ na spory plus i zapunktował u Adama Nawałki.
Łukasz SZUKAŁA (3,0) – Miał problemy z wyprowadzaniem piłki, widać, że nie czuje się zbyt dobrze w tym elemencie gry. Nie był tak pewny jak Michał Pazdan, ale też nie popełnił żadnego większego błędu. Kolejny solidny występ naszego obrońcy.
Łukasz PISZCZEK (3,0) – Nie było to wielkie spotkanie w wykonaniu obrońcy Borussii Dortmund. O ile w defensywie grał solidnie, to w ofensywie wnosił niewiele. Kilka szarpnięć, kilka podłączeń się do akcji oskrzydlających i to właściwie wszystko. Poprawnie, ale od zawodników tego kalibru oczekujemy nieco więcej.
Grzegorz KRYCHOWIAK (3,0) – Poprawny występ pomocnika Sevilii. Ciężko pracował w środkowym sektorze boiska i chociaż na pewno kibice oczekują od niego więcej, to zanotował on występ na plus.
Krzysztof MĄCZYŃSKI (3,0) – Nie był awizowany w podstawowym składzie i jak widać, dziennikarze mieli rację, że nie widzieli go w prognozowanych „jedenastkach”. Były pomocnik Górnika Zabrze zagrał słabo, nie wniósł wiele wartości do poczynań ofensywnych reprezentacji, a jakby tego było mało, zanotował kilka niepotrzebnych strat. Zanotował jedną asystę przy trafieniu Milka, co na pewno podnosi jego notę.
Kamil GROSICKI (3,5) – Aktywny ambitny, wszędzie było go pełno. Wiele akcji przechodziło właśnie pod jego stopą, inicjował kolejne ataki, jednak ostatecznie wiele z tego nie wynikło. Momentami niczym jeździec bez głowy, z drugiej strony jeden z motorów napędowych naszego zespołu. Nie okrasił swojego występu golem, ale i tak należą mu się słowa uznania.
Arkadiusz MILIK (4,5) – Pan piłkarz i wszystko jasne. Przez większość mógł nie być zbyt widoczny, ale jak już dał o sobie znać, to od razu zakończyło się gole. Sprytnie rozegrany – od razu widać, że trenowany – rzut rożny i kapitalne uderzenie Milika lewą nogą zza pola karnego. Bramkarz rywali nie miał szans, a Milik raz jeszcze potwierdził swoją klasę. Pod koniec spotkania zanotował dwie asysty przy trafieniach Roberta Lewandowskiego. Sławomir PESZKO (2,5) – Zaczął nieźle, ale im dalej w mecz, tym Peszko spisywał się gorzej. Chciał, podchodził do sprawy bardzo ambicjonalnie, ale cóż z tego, jeśli nie wynikało z tego za wiele. Skrzydłowy Koeln nie zaliczy spotkania z Gruzją do udanych.
Robert LEWANDOWSKI (4,5) – Jedno jest pewne, ambicji nie można mu odmówić. W pierwszej połowie zmarnował dwie dobre okazje, ale w drugiej części spotkania trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Ciężko pracował i na pewno zasłużył sobie na te gole. Rezerwowi:
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (3,0) – Jego wejście wniosło sporo ożywienia. Wniósł na boisko jakość i doświadczenie, rzucił kilka niezłych piłek i na pewno zaliczył przyzwoity powrót do reprezentacji.
Tomasz JODŁOWIEC (bez oceny) – Wszedł na boisko w końcówce. Przebywał na boisku zbyt krótko, by zapracować sobie na ocenę.
Marcin KOMOROWSKI (bez oceny) – Wszedł na boisko w końcówce. Przebywał na boisku zbyt krótko, by zapracować sobie na ocenę.