Za nami pierwszy mecz biało-czerwonych w eliminacjach Mistrzostw Świata. Polska zremisowała w Podgoricy z Czarnogórą 2:2. Portal PilkaNożna.pl ocenił występ piłkarzy Waldemara Fornalika.
To był dobry mecz Roberta Lewandowskiego. Szkoda, że brakowało mu wsparcia kolegów
Oceny
PilkaNożna.pl po meczu Czarnogóra – Polska (skala 1-6, gdzie „1″ –
występ poniżej wszelkiej krytyki, a „6″ – klasa światowa):
Przemysław TYTOŃ (3,0)
– Przy straconych golach nie miał zbyt wiele do powiedzenia, chociaż
wydaje się, że szczególnie przy drugiej bramce dla rywali powinien wyjść
do piłki. Oprócz tego, zaliczył jedną dość niepewną interwencję we
własnym polu karnym i dobre piąstkowanie w drugiej części meczu.
Łukasz PISZCZEK (2,5) – Zaczął bardzo
obiecująco. Kilka razy udanie podłączył się do akcji ofensywnych i
można było mieć nadzieję, że w końcu zobaczymy w kadrze takiego Piszczka
jakiego znamy z występów w Borussii Dortmund. Im dalej w mecz tym było
gorzej, a w drugiej połowie już praktycznie w ogóle nie włączał się w grę „do przodu” i skupiał się na zamykaniu swojej strony boiska.
Marcin WASILEWSKI (2,5) – Walczak i dowódca
naszej obrony. Jeśli nie mógł zatrzymać rywala zgodnie z przepisami, to
uciekał się do faulu, ale absolutnie nie mamy do niego o to pretensji. W
takim meczu jak ten w Podgoricy takich wojowników jak „Wasyl” po prostu
potrzebowaliśmy.
Kamil GLIK (2,5) – Przy drugim golu dla
Czarnogórców obrońca Torino dał się przyblokować i gospodarze
momentalnie zdobyli przewagę pod bramką Przemka Tytonia. Poza tym
błędem, spisywał się przyzwoicie.
Jakub WAWRZYNIAK (1,5)
– Bardzo niepewny. Skupiał się tylko i wyłącznie na grze w destrukcji,
dlatego praktycznie w ogóle nie widzieliśmy go w akcjach ofensywnych.
Ariel BORYSIUK (1,5)
– Kolejny piłkarz, który się nie podpisał. Niewidoczny, a dodatkowo
pozwalał na zbyt dużo rywalom. To właśnie on, lub Eugen Polanski powinni
doskoczyć do Drinicia przy jego strzale, który zakończył się pierwszym
golem dla Czarnogóry.
Eugen POLANSKI (2,0) – Przyzwoity
występ, ale to też nie był ten Polanski jakiego oglądaliśmy podczas EURO
2012. Dużo walczył, nigdy nie odstawiał nogi, ale brakowało tego
czegoś, co dałoby biało-czerwonym przewagę w środku pola.
Ludovic OBRANIAK (1,5)
– Najgorszy zawodnik w naszym zespole i nie ratuje go nawet asysta przy
trafieniu Adriana Mierzejewskiego. Zero zaangażowania, zero pomysłu
jeśli chodzi o kreowanie gry. Jakby tego było mało, po jego idiotycznym i
nieodpowiedzialnym zachowaniu, Polska straciła niepowtarzalną okazję na
grę w przewadze jednego gracza do końca meczu. Należy mu się spora bura
od Fornalika.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (3,0) – Obok
Lewandowskiego, jeden z najlepszych w naszej drużynie. Potrafił przytrzymać piłkę, posłać
dokładne podanie, ale akurat od niego oczekujemy i zawsze będziemy
oczekiwać czegoś ekstra. Na początku meczu pewnie wykorzystał
„jedenastkę” i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie.
Kamil GROSICKI (2,0)
– Szkoda, że otrzymał od Waldemara Fornalika jedynie 45 minut. Początek
pierwszej połowy miał przeciętny, ale rozkręcał się z każdą minutą i to
właśnie on posłał świetną piłkę do Lewandowskiego, wypuszczając go na
dogodną pozycję. Mimo wszystko występ na mały plus, szczególnie biorąc
pod uwagę fakt, że „Grosik” nie jest ostatnio podstawowym zawodnikiem
Sivassporu.
Robert LEWANDOWSKI (4,0) – Niekwestionowany
lider reprezentacji Polski. Wypracował rzut karny i sprawiał obrońcom
rywali sporo kłopotów. W pierwszej połowie otrzymał świetne podanie od
Grosickiego i był bardzo blisko wpisania się na listę strzelców. W
drugiej części meczu harował jak wół i ponownie stanowił największe
zagrożenie dla bramki Czarnogórców. W końcu, to właśnie za faul na
„Lewym” z boiska wyleciał Pavicević.
Rezerwowi:
Adrian MIERZEJEWSKI (2,5) – Wszedł i od razu zdobył gola. Rezerwowy Trabzonsporu wykorzystał dokładną wrzutkę Obraniaka i głową wpakował piłkę do siatki. Poza tą sytuacją nie pokazał niczego wielkiego.
Rafał MURAWSKI (2,0) – Wszedł na boisko w konkretnym celu. Miał przerywać akcje ofensywne rywali i wywiązał się ze swojej roli. Kiedy trzeba było faulować, faulował. Kiedy trzeba było ostro zaatakować rywala, robił to. W ofensywie nie dał nam absolutnie niczego.
Marek SAGANOWSKI (bez oceny) – Przebywał na boisku zbyt krótko, by zostać ocenionym.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: