Pogoń Szczecin wraca do normalnych treningów – przynajmniej taki plan mają piłkarze. Portowcy wyjechali dziś rano na obóz do Belek, a w kadrze zabrakło jednego z obrońców.
Pogoń Szczecin do 18 stycznia będzie pracowała nad formą w Turcji. W tym czasie Portowcy rozegrają trzy mecze kontrolne. Trener Robert Kolendowicz będzie mógł skorzystać prawie ze wszystkich zawodników.
No właśnie, prawie, bo w kadrze na obóz zabrakło Mariusza Malca. Co jest przyczyną nieobecności? – Znajduje się na ostatnim etapie powrotu do zdrowia. Zobaczymy, ile to jeszcze zajmie. Lada moment wyjedzie na następną konsultację medyczną. Po niej, za tydzień, będziemy wiedzieli, co dalej. Jego powrót do drużyny troszkę się przeciąga, ale w moim odczuciu jest już blisko – przyznał szkoleniowiec Pogoni na łamach oficjalnej strony klubu.
Zawodnicy powołani na zgrupowanie:
Bramkarze: Valentin Cojocaru, Krzysztof Kamiński, Kuba Bochniarz, Łukasz Łęgowski
Obrońcy: Linus Wahlqvist, Leonardo Koutris, Dimitrios Keramitsis, Leonardo Borges, Danijel Loncar, Wojciech Lisowski, Jakub Lis, Jakub Zawadzki
Pomocnicy: Joao Gamboa, Alexander Gorgon, Kamil Grosicki, Rafał Kurzawa, Marcel Wędrychowski, Fredrik Ulvestad, Vahan Bichakhchyan, Kacper Smoliński, Olaf Korczakowski, Adrian Przyborek, Kacper Łukasiak, Mateusz Kaczorek, Maciej Wojciechowski, Mateusz Bąk
Napastnicy: Efthymis Koulouris, Patryk Paryzek, Antoni Klukowski, Oliwier Siniawski
Piast poprawił swoją sytuację. Tak wygląda tabela Ekstraklasy
Po dzisiejszym meczu Piasta Gliwice z Lechem Poznań gospodarze oddalili się na 3 punkty od strefy spadkowej. Jednocześnie do 3 oczek stopniała różnica między dzisiejszymi rywalami.
Kryzys Legii trwa. Mioduski tłumaczy decyzję o zatrudnieniu Papszuna
Legia Warszawa wciąż nie potrafi wyjść z kryzysu. Pierwszy ligowy mecz pod wodzą Marka Papszuna zakończył się porażką, a głos w sprawie obecnej sytuacji klubu zabrał Dariusz Mioduski.
Piast Gliwice pokonał Lecha Poznań 1:0 w zaległym meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zwycięstwo gliwiczanie w dużym stopniu zawdzięczają interwencjom swojego bramkarza.