Stawka dzisiejszego meczu jest większa niż nam się wydaje. Już dziś możemy utrzymać się w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Warunek? Byle nie przegrać!
Już dziś o godz. 20:45 na PGE Narodowym zmierzymy się z reprezentacją Holandii, a więc liderem naszej grupy. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Rotterdamie padł remis 2:2. Był to bardzo cenny punkt, bo mimo dwubramkowego prowadzenia Oranje zdołali odrobić straty, a nawet mogli wygrać gdyby Depay trafił z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.
Obecnie mamy na swoim koncie cztery punkty w czterech rozegranych meczach. Taki dorobek daje nam pewien komfort, ale jeszcze nie utrzymanie. Żeby tego dokonać trzeba dziś wygrać lub zremisować i liczyć na to, że Belgia pokona Walię. Istotne jest także znalezienie się w pierwszym koszyku podczas losowania do eliminacji EURO 2024. Taki przywilej przysługuje dla dziesięciu najlepszych ekip w tegorocznej Lidze Narodów. Reasumując. Walia nie może nas wyprzedzić w tabeli. W innym przypadku spadniemy do niższej dywizji oraz nie znajdziemy się w pierwszym koszyku.
Czesław Michniewicz oraz jego sztab na pewno zdają sobie sprawę jak ważny jest ten mecz. Dlatego też w bój poślemy najbardziej optymalny skład na ten moment. Trzeba pamiętać, że wciąż trwa walka o bilet do Kataru. Niektórzy zawodnicy nie mogą czuć się pewni wyjazdu, więc w dzisiejszym spotkaniu można dużo zyskać, ale i stracić.
Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Holandią:
Brzęczek ze wsparciem dla Urbana. ,,To nie są łatwe momenty”
Selekcjoner kadry U-21 wspiera Jana Urbana. Brzęczek jest wymieniany w roli kandydata na trenera kadry A, ale nie póki co nie spieszy mu się z powrotem na szczebel wyżej.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.