Ralf Rangnick od dłuższego czasu jest przymierzany do pracy w Milanie. Najbardziej zainteresowany dementuje plotki.
Rangnick zapewnia, że nie będzie pracował w Milanie w najbliższej przyszłości.
Rangnick w przeszłości pracował jako trener m.in. w Schalke 04 Gelsenkirchen, Hoffenheimie oraz RB Lipsk. Po zakończeniu sezonu 2018-19 zawiesił karierę szkoleniową i poszedł w dyrektory. Został zatrudniony w koncernie Red Bulla, aby pilotować rozwój w filii w Nowym Jorku i Sao Paulo.
Nazwisko Rangnicka regularnie pojawia się w kontekście pracy w Milanie. Był nawet taki moment, że włoskie media podawały jego przyjście do Mediolanu jako fakt. Wedle ich informacji miał pełnić rolę dyrektora sportowego. – Nie ma niczego na rzeczy. Swego czasu była luźna propozycja, ale ona nie przerodziła się w nic konkretnego – powiedział Rangnick.
Były dyrektor sportowy Milanu, Zvonimir Boban twierdził za to, że porozumienie zostało osiągnięte w grudniu zeszłego roku. Chorwata już nie ma w Mediolanie, a i Niemca zapewne nie będzie.
Trenerem Milanu jest Stefano Pioli, który został zatrudniony w październiku. Początek miał trudny, jednak później wyniki rossonerich uległy poprawie. W Milanie od kilku lat nie dzieje się dobrze, a wieczne zamieszanie ze stołkami nie pomaga w odzyskaniu dawnego blasku.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.