Saidi Ntibazonkiza był tym piłkarzem, który uratował honor Cracovii Kraków w meczu z Legią Warszawa. Zawodnik rodem z Burundi zdobył jedynego gola dla swojego zespołu w przegranym 1:3 spotkaniu, jednak to nie osłodziło mu goryczy już drugiej porażki w bieżącym sezonie.
– To był ważny mecz i każdy nastawiał się na zwycięstwo. To jest jednak futbol, w którym wszystko jest możliwe i wszystko może się zdarzyć. Uważam, że przeciwko Koronie zagraliśmy lepiej, ale to tylko moje zdanie. Muszę jeszcze raz obejrzeć spotkanie z Legią, bo czasami gdy jest się na boisku nie widzi się wszystkiego – wyznał Ntibazonkiza.
Piłkarz „Pasów” odniósł się także do postawy kibiców swojego zespołu, którzy mimo niekorzystnego rezultatu przez cały czas dopingowali swoich pupili. – To coś niesamowitego. Z czymś takim nie spotkałem się nigdy w moim życiu. Przegrywaliśmy 0:3, ale kibice byli z nami, śpiewali jakby było 0:0. Do ostatniej minuty! To dlatego w kolejnych meczach musimy grać o zwycięstwo – dodał.
Reprezentant Polski trafi do Legii? Ciekawe plotki
Nie jest tajemnicą, że Marek Papszun chciałby, aby jeszcze tej zimy do jego zespołu trafił nowy napastnik. Greckie media łączą z Legią Warszawa Karola Świderskiego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.