Po występie reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w Katarze wiele mówi się o tym, że PZPN będzie chciał zatrudnić dyrektora sportowego polskiej kadry. Dzisiaj Mateusz Borek ujawnił kolejną kandydaturę na to stanowisko.
Borek w porannym programie „Moc Futbolu” na Kanale Sportowym ujawnił, że jednym z potencjalnych kandydatów do objęcia funkcji dyrektora sportowego reprezentacji Polski jest Michał Żewłakow. To 102-krotny reprezentant Polski, który w przeszłości piastował takie stanowisko w Legii Warszawa, Zagłębiu Lubin czy Motorze Lublin. Aktualnie jest ekspertem przy ekstraklasowych meczach w Canal+ Sport.
Dyskusja o potencjalnym dyrektorze sportowym kadry toczy się przy okazji rozmów o wyborze nowego selekcjonera polskiej kadry. To podkreślił również Borek, którego zdaniem temat zatrudnienia takiej postaci staje się przez to coraz bardziej realny:
– Ostatnio głośno zastanawiałem się, kto będzie weryfikował merytorycznie potencjalnego nowego selekcjonera, gdyby ten pochodził jednak zza granicy. Czy to będzie dyrektor sportowy federacji Marcin Dorna? A może Cezary Kulesza zaprosi na rozmowy byłych reprezentantów Polski? Wydaje mi się, że mocno dojrzewa temat zatrudnienia dyrektora sportowego kadry – powiedział Borek w „Mocy Futbolu”.
Jednakże nie da się ukryć, że wokół Żewłakowa jest jedna duża kontrowersja. Mowa tu o tym, że w grudniu 2020 roku został przyłapany na prowadzeniu samochodu pod wpływem alkoholu za co został skazany przez sąd. 46-latek od razu po tym jak o sprawie zaczęły głośno mówić media przeprosił za swoje zachowanie i powiedział, że popełnił duży błąd.
– Wsiadłem za kierownicę samochodu po wypiciu alkoholu i spowodowałem kolizję, w której szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla mojego braku odpowiedzialności i wyobraźni – skomentował wówczas tę sprawę po ogłoszeniu wyroku w czerwcu 2021 roku Żewłakow.
O tej sprawie wspomniał również Borek, ale podkreślił też fakt, że Żewłakow ma duże doświadczenie piłkarskie i pracę w dużym klubie piłkarskim: – Chodzi o osobę, która nie tylko ma doświadczenie w poważnej piłce, ale też najlepiej włada kilkoma językami. Słyszę w związku z tym, że bardzo mocno pożądany jest Michał Żewłakow. To moim zdaniem ciekawy kandydat. Nie wiem tylko, czy Polacy są w stanie wybaczyć mu to, co wydarzyło się kilka miesięcy temu. Ciąży na nim wciąż ten rajd po Warszawie i lekkie obicie auta. On jednak naprawdę sporo w futbolu widział i pracował też w dużym klubie po zakończeniu kariery – przyznał polski dziennikarz.