Reprezentacja Polski po bardzo słabym meczu wymęczyła zwycięstwo z Wyspami Owczymi 2:0. Oba gole dla biało-czerwonych strzelił Robert Lewandowski, choć kapitan naszej drużyny narodowej i tak zagrał słabo. Zespół Fernando Santosa oceniliśmy w skali szkolnej 1-6, gdzie 1 to występ beznadziejny, a 6 klasa światowa.
Wojciech Szczęsny – 3. Rywale oddali na jego bramkę jeden celny strzał w pierwszej połowie, kiedy musiał się rzucić, ale i tak to uderzenie nie miało prawa wylądować w siatce. Poza tym bezrobotny, dlatego nota wyjściowa.
Bartosz Bereszyński – 1,5. Totalnie bezradny w ofensywie. Jego akcje w zasadzie nic nie wnosiły. W obronie raczej solidnie, ale jak miałoby być w meczu z takim rywalem? Właśnie w takich starciach on powinien robić przewagę w bocznych sektorach i dawać opcję z przodu, a tego było za mało.
Tomasz Kędziora – 1,5. Tak naprawdę raz został wywołany do tablicy i nie zdał egzaminu, kiedy w pierwszej połowie nawinął go z łatwością Joannes Bjartalid. Na szczęście dla Kędziory Farer chwilę później zgubił piłkę i nie zdołał oddać nawet celnego strzału na naszą bramkę.
Jan Bednarek – 2. W obronie bezrobotny, w budowaniu akcji grał często zbyt wolno, musiał kilka razy dotknąć piłkę zanim ją oddał. W przeszłości sporo mówiło się, że akurat on z wyprowadzeniem piłki nie ma problemów, ale na PGE Narodowym tej tezy nie potwierdził.
Jakub Kiwior – 2. Włączał się do ataków, kilka razy dośrodkowywał piłkę w pole karne, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Był niedokładny, aż 25 razy piłka trafiała pod zły adres! Inna sprawa, że na pewno to nie on wymyślił, aby ukąsić Farerów po wykonaniu stu dośrodkowań…
Michał Skóraś – 1,5. W obronie miał jedną akcję i to nieudaną, kiedy do spółki z Kędziorą dał się ograć Bjartalidowi. W ofensywie praktycznie nie istniał.
Grzegorz Krychowiak – 1,5. Zebrał kilka drugich piłek, w odbiorze grał poprawnie, choć zdążył złapać żółtą kartkę. Kilka razy podłączył się do akcji w ataku, ale był w nich bezużyteczny.
Piotr Zieliński – 3. Wykreował Lewandowskiemu dwie sytuacje: najpierw idealnie dośrodkował z rzutu rożnego, ale RL9 trafił w poprzeczkę, a kilka minut później nasz kapitan zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, kiedy wychodził sam na sam z bramkarzem rywali i został dogoniony przez obrońców. Koniec końców Zieliński miał gigantyczny udział przy golu na 1:0, bo to on nastrzelił przeciwnika w rękę i arbiter po interwencji VAR podyktował rzut karny.
Jakub Kamiński – 2. Niby szarpał, był aktywny, ale kiedy trzeba było obsłużyć partnera dobrym podaniem lub wykończyć akcję strzałem, to brakowało już jakości.
Arkadiusz Milik – 1,5. Dyskretny występ napastnika Juventusu. Oddał jeden strzał i tyle.
Robert Lewandowski – 2. Strzelił dwa gole i dał zwycięstwo biało-czerwonym, ale nie był to dobry występ kapitana. Zmarnował trzy świetne sytuacje: raz obił poprzeczkę i dwa razy zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Przełamał się dopiero z rzutu karnego, a gol na 2:0 był naprawdę przedniej urody. Patrząc jednak na klasę rywala, to od RL9 wymagamy znacznie więcej…
Paweł Wszołek – 2. Wszedł od początku drugiej połowy i rozruszał nieco prawe skrzydło. Wychodził na pozycję, pokazywał się kolegom, raz został zablokowany i raz niepotrzebnie próbował zgrywać do Świderskiego, choć sam mógł pokusić się o strzał. Na pewno wypadł lepiej niż Skóraś, ale też bez fajerwerków.
Karol Świderski – 2. Pojawił się na boisku w 59. minucie, ale nie doszedł do żadnej sytuacji strzeleckiej, choć to on podawał Lewandowskiemu przy golu na 2:0.
Sebastian Szymański – 1,5. Dostał od Santosa 31 minut, ale w zasadzie go nie było widać w ofensywie. Mógł się pokazać na tle bardzo słabych kolegów, ale dostosował się poziomem do reszty.
Damian Szymański – bez oceny. Grał za krótko.
Kamil Grosicki – bez oceny. Grał krótko, ale zdążył błysnąć w dwóch akcjach: najpierw podawał do Wszołka, który zgrywał do Świderskiego i został zablokowany, a chwilę później Grosik zagrywał do Zielińskiego, którego strzał również przyjął na ciało jeden z rywali. Pokazał, że może być opcją na skrzydło.
Gala „Piłki Nożnej” – Piłkarz Roku 2025 [NOMINACJE]
Jeśli ktoś 12 razy sięgał po tytuł, może być głodny kolejnego? Tak – jeśli nazywa się Robert Lewandowski. Z drugiej strony Matty Cash chyba nigdy nie grał tak dobrze jak w minionym roku, a Jakub Kamiński wyrósł na kluczowego zawodnika reprezentacji Polski.
Gala „Piłki Nożnej” – Trener Roku 2025 [NOMINACJE]
Wśród nominowanych nie ma Jana Urbana i Marka Papszuna, choć gdyby
byli, taka decyzja też by się broniła. A skoro nie ma dwóch trenerów polskiej wagi ciężkiej, znaczy, że konkurencja jest ogromna.
Gala „Piłki Nożnej” – Odkrycie Roku 2025 [NOMINACJE]
Dwóch nominowanych w tej kategorii już podpisało kontrakty z renomowanymi klubami zagranicznymi, a trzeci znajduje się na radarze poważnych firm zachodnioeuropejskich.