Legia Warszawa zrobiła we wtorek to, co do niej należało. Wojskowi bez problemu pokonali Zrinjskiego Mostar (2:0) i awansowali do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Duża w tym zasługa snajpera Nemanji Nikolicia.
Nemanja Nikolić w dwumeczu ze Zrinjskim strzelił trzy gole dla Legii(foto: Łukasz Skwiot)
Przed tygodniem w upalnym Mostarze obie drużyny strzeliły po jednym golu, dlatego kwestia awansu miała się rozstrzygnąć w polskiej stolicy. Zanim jednak Legia ruszyła do boju o LM, musiała jeszcze rozegrać spotkanie ligowe z Jagiellonią. Wojskowi przeważali, ale nie przełożyło się to na korzystny wynik (1:1). We wtorek warszawianie mieli więc zagrać o pierwszą wygraną w tym sezonie.
– Fizycznie wciąż nie jesteśmy na najlepszym poziomie. Jest jednak coraz lepiej. W meczu z Jagiellonią graliśmy na większej intensywności, ale jeszcze nie na takiej, jak oczekuję – stwierdził trener Besnik Hasi.
Przed rozpoczęciem spotkania nie było pewne, czy będzie mógł wziąć w nim udział Thibault Moulin. Francuz ostatecznie wyszedł na boisko w podstawowym składzie Legii, a pomoc warszawian prezentowała się – przynajmniej na papierze – bardzo solidnie.
Jednak już po kwadransie ważne jej ogniwo musiało zejść do szatni. Po ostrym wejściu jednego z Bośniaków kontuzji doznał będący w dobrej formie Guilherme. Zastąpił go chimeryczny Kasper Hamalainen. W pierwszych minutach było to niestety najciekawsze zdarzenie spotkania. Na emocje trzeba było czekać prawie pół godziny.
W pierwszym meczu cztery żółte kartki na Guilherme, dziś go wycięli, zszedł z kontuzją
W 27. minucie piłka trafiła w polu karnym w rękę Ognjena Todorovicia, a sędzia wskazał na 11. metr. Decyzja była dość dyskusyjna, ponieważ zawodnik nie zrobił ruchu w kierunku futbolówki, ale Nemanja Nikolić swój obowiązek wypełnić musiał. Napastnik Legii uderzył idealnie i warszawianie wyszli na prowadzenie.
Wojskowi pod koniec pierwszej połowy mogli zdobyć drugiego gola, ale po kontrze zablokowany został strzał Michaiła Aleksandrowa. Niewiele później boisko z powodu kontuzji opuścił zawodnik gości, Matija Katanec.
Po zmianie stron legioniści w dalszym ciągu prowadzili grę, ale niewiele z tego wynikało. W 55. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Łukasz Broź, ale był na ewidentnym spalonym.
Tymczasem kilka chwil później Legia mogła się pożegnać z prowadzeniem. Po dośrodkowaniu znakomicie z pierwszej piłki uderzył Jasmin Mesanović, ale Arkadiusz Malarz popisał się jeszcze lepszą niż strzał interwencją.
W tym momencie ekipa z Hercegowiny być może w siebie uwierzyła, ale po kolejnych dwóch minutach jasne już było, że w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zagra warszawska Legia. Wojskowi wyszli z szybką kontrą, a w jej końcowej fazie świetne podanie do Nikolicia zaliczył Hamalainen. Reprezentant Węgier płaskim strzałem po długim słupku nie dał szans Daliborowi Koziciowi.
Bohater dwumeczu (trzy gole na koncie Nikolicia) opuścił boisko kwadrans przed końcem. Na szpicę został w tym momencie przesunięty Hamalainen. Bramek jednak więcej już nie było, a w kolejnej rundzie warszawianie zmierzą się ze słowackim AS Trencin lub słoweńską Olimpija Lublana. W pierwszym spotkaniu tych drużyn lepsi byli południowi sąsiedzi Polski (4:3). Rewanż zostanie rozegrany w środę.
Gol bramkarza pogrążył Real Madryt i dał awans Benfice! To przejdzie do historii Ligi Mistrzów [WIDEO]
Takiego scenariusza nikt się nie spodziewał. Bramkarz Anatolij Trubin zdobył gola przeciwko Realowi Madryt, który dał awans Benfice do TOP24 Ligi Mistrzów.
Faza ligowa Ligi Mistrzów za nami! Jak wygląda tabela i kto awansował?
Faza ligowa Ligi Mistrzów 2025-26 dobiegła końca. Pierwsze osiem drużyn awansowało do 1/8 finału, szesnaście innych zagra w barażach. Jak prezentuje się klasyfikacja?