Nieudany początek Piszczka. Były reprezentant Polski wyjaśnia
Łukasz Piszczek zaczął pracę w roli trenera I-ligowego GKS-u Tychy od dwóch porażek. Były reprezentant Polski zabrał głos po piątkowym meczu z Miedzią Legnica (1:6).
– Nieźle weszliśmy w mecz, z prowadzeniem 1:0. Niestety, później było widać dużą różnicę między naszymi zawodnikami a piłkarzami Miedzi, którzy byli bardziej zdecydowani w działaniach, wykorzystali sytuacje stworzone w pierwszej połowie i zasłużenie wygrali – powiedział Łukasz Piszczek na konferencji prasowej.
– Nie za dobrze broniliśmy nasze pole karne.Nasza młoda drużynazagrała bez czterech wykartkowanych zawodników i było to widać.Mieliśmy debiut młodego stopera, Nico Adamczyka– na pewno nie ma co zwalać na niego winy, bo to nie o to chodzi. Za nim dość brutalne przetarcie, ale musieliśmy sobie radzić z sytuacją kadrową w taki, a nie inny sposób – dodał trener GKS-u.
– Porównując dwa mecze, w Rzeszowie zaprezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej. Niestety, jeśli wypada czterech podstawowych zawodników, to trudno mieć pretensje do piłkarzy, którzy wystąpili w Legnicy. To byli młodzi chłopcy, którzy dostali lekcję – wyjaśniał Piszczek.
– Religia jest najważniejsza, na drugim miejscu znajduje się rodzina – później wszystko inne. Wiara to część mnie, mojej osobowości. Kiedy gram w piłkę, nie czuję żadnej presji właśnie ze względu na moje życiowe priorytety i system wartości. Wszystko, co robię, podporządkowuję Bogu – mówi w rozmowie z „PN” środkowy obrońca Śląska Wrocław, Lamine Ba.
PZPN reaguje w sprawie meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków
Polski Związek Piłki Nożnej zajmuje się sprawą sobotniego meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków, którego rozegranie stanęło w ostatnich godzinach pod znakiem zapytania.
Wisła Kraków chce walkowera. Jarosław Królewski nie odpuszcza Śląskowi Wrocław
Jarosław Królewski domaga się ukarania Śląska Wrocław walkowerem w związku z podjęciem decyzji o niewpuszczeniu na najbliższy mecz obu drużyn kibiców gości.