Josep Guardiola nie ma ostatnio łatwego życia. Jego Bayern Monachium awansował co prawda do półfinału Ligi Mistrzów, finału Pucharu Niemiec i zdobył mistrzostwo kraju, ale kilka ligowych wpadek sprawiło, że autorytet trenera został zakwestionowany.
Bayern przegrał ostatnio w Bundeslidze z Augsburgiem i został rozbity przed własną publicznością przez Borussię Dortmund. To nie spodobało się kibicom, jednak Guardiola nie dał się wytrącić z równowagi. – Wiem co robię. To może się komuś nie podobać, ale nic mnie to nie interesuje – powiedział.
– Przybyłem do Monachium po to, by pomóc. Jeśli jednak klub uzna, że nie jestem już potrzebny, to po prostu uściśniemy sobie ręce jak normalni ludzie i się rozstaniemy. Nie widzę problemu – dodał dość niespodziewanie szkoleniowiec Bayernu.
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.