Niespodzianką
zakończyło się sobotnie spotkanie siódmej kolejki Bundesligi
pomiędzy Werderem Brema a Bayerem Leverkusen. Zespół gospodarzy
wygrał 2:1 z uchodzącą za faworyta drużyną Aptekarzy.
Foto: Łukasz Skwiot
Sobotnie
starcie rozgrywane na Weserstadionie rozpoczęło się po myśli
gospodarzy. W 13. minucie gry Austriak Zlatko Junuzović skutecznie
dobił uderzenie Ousmane Manneha, otwierając w ten sposób wynik
meczu w Bremie.
Goście
z Leverkusen dość szybko zdołali odrobić straty. W 27. minucie
spotkania Hakan Calhanoglu celnie uderzył głową po precyzyjnym
dośrodkowaniu z prawego skrzydła w wykonaniu Kevina Kampla.
Losy
meczu rozstrzygnęły się w drugiej połowie. Niespełna kwadrans od
wznowienia gry po przerwie w zamieszaniu w polu karnym Manneh kopnął
piłkę do bramki strzeżonej przez Bernda Leno. Dla 19-letniego
Gambijczyka to pierwszy gol strzelony na boiskach Bundesligi.
Dla
Werderu był to trzeci z rzędu mecz bez porażki. Dzięki wygranej z
Bayerem ekipa prowadzona przez trenera Alexandra Nouriego awansowała
na 13. miejsce w tabeli ligi niemieckiej.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.