Kenilworth Road dostarczyło dziś kibiców dwóch bramek i wielu emocji. Luton urwało punkty Liverpoolowi.
Pierwszą bramkę zdobył Tahith Chong. Holender w 80. minucie wykorzystał podanie Issy Kabore, dając beniaminkowi cenne prowadzenie. Wydawało się, że podopieczni Roba Edwardsa będą w stanie utrzymać sensacyjny rezultat, ale w doliczonym czasie gry remis The Reds dał Luis Diaz. Asystę przy bramce Kolumbijczyka zaliczył Harvey Elliott.
Dzisiejszy remis pozwolił Luton awansować na 17. pozycję w tabeli. Liverpool zajmuje 3. miejsce.
Jeden z najbardziej utytułowanych polskich bramkarzy wciąż nie podjął decyzji o tym, co dalej z jego karierą. Fabiański otrzymał już pierwszą propozycję pracy po odejściu z West Ham.