To był jeden z najpiękniejszych wieczorów tegorocznej edycji Champions League! Na Etihad Stadium kibice przeżyli dzisiaj prawdziwą huśtawkę nastrojów, ale ostatecznie to Manchester City po szalonym meczu ograł AS Monaco 5:3.
Sergio Aguero był dzisiaj jednym z najlepszych zawodników na boisku (fot. P. Noble/Reuters)
Starcie Obywateli z Książętami było zapowiadane jako jeden z największych hitów 1/8 finału Ligi Mistrzów. Oba zespoły przyzwyczaiły kibiców do bardzo ofensywnej i jednocześnie atrakcyjnej gry, więc wszyscy spodziewali się świetnego meczu oraz gradu goli. I nikt, kto zdecydował się oglądać spotkanie na Etihad Stadium, nie może żałować.
Od początku obie drużyny starały się przejąć inicjatywę. Zarówno ekipa City jak i Monaco wyszły wysokim pressingiem i starały się zmusić przeciwnika do błędu. W 8. minucie żółtą kartkę za faul na Leroy’uSane otrzymał KamilGlik.
W 8 minucie za taki faul żółta kartka dla Glika ? szok !!!!! Ja juz nic nie kumam z tych przepisów.
Wraz z upływem minut powoli zaczęła krystalizować się przewaga Obywateli. W 12. minucie dwójkową akcję przeprowadzili DavidSilva i RaheemSterling, ten pierwszy posłał nawet piłkę do siatki, jednak chwilę wcześniej sędzia odgwizdał pozycję spaloną Anglika. W odpowiedzi BernardoSilva dograł do Falcao, ale napastnik Monaco został w ostatniej chwili zablokowany. Po minucie dobrą okazję miał z kolei SergioAguero, który dopadł do piłki z lewej strony pola karnego i starał się wykorzystać złą interwencję Subasicia, ale Argentyńczyk trafił w głowę jednego z obrońców gości.
Po 15 min w Manchesterze obstawiam 3:2, ale nie wiem dla kogo
W 20. minucie po raz pierwszy w ofensywie błysnął Glik. Polski obrońca zdołał oddać strzał w polu karnym, jednak piłka przeszła kilkadziesiąt centymetrów obok słupka bramki Caballero. Chwilę później reprezentant Polski musiał interweniować we własnym polu karnym i skutecznie zablokował strzał Sterlinga. Kilka sekund wcześniej minimalnie spóźniony był za to Aguero, który powinien wykorzystać świetne dośrodkowanie De Bruyne’a, jednak Argentyńczykowi zabrakło kilku centymetrów, aby przeciąć tor lotu futbolówki.
Na pierwszą bramkę na Etihad Stadium czekaliśmy do 26. minuty. Kapitalną indywidualną akcją popisał się Sane, ograł trzech rywali, rozegrał akcję z DavidemSilvą i dograł na siódmy metr do Sterlinga, a Anglik tylko dopełnił formalności i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Radość drużyny PepaGuardioli nie trwała jednak zbyt długo. Sześć minut później to goście cieszyli się z wyrównującego gola. Błąd w wyprowadzeniu piłki popełnili obrońcy Manchesteru, futbolówkę przejął Fabinho, który idealnie dośrodkował do Falcao, a napastnik Monaco strzałem głową doprowadził do remisu.
W 35. minucie gorąco zrobiło się w szesnastce gości. Bramkarz przyjezdnych przewrócił w polu karnym Aguero, jednak sędzia uznał, że Argentyńczyk próbował wymusić jedenastkę i ukarał snajpera żółtą kartką.
Pięć minut później Atletico zadało drugi cios. Szybkie rozegranie rzutu wolnego, piłka trafiła do Mbappe, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadził gości na prowadzenie. Na minutę przed końcem pierwszej połowy w dobrej sytuacji odnalazł się Falcao, ale trafił tylko w boczną siatkę.
Niesamowity finisz Monaco w I połowie.No i w ogóle kawał meczycha.A poza wszystkim-nadspodziewanie silne te francuskie drużyny w lutym:)
Druga połowa idealnie rozpoczęła się dla Książąt. W 48. minucie Otamendi przewrócił w polu karnym Falcao i sędzia główny po konsultacji z asystentami zdecydował się podyktować jedenastkę. Piłkę na „wapnie” ustawił sam poszkodowany, ale uderzył bardzo źle i ta padła łupem Caballero.
W 58 minucie na tablicy wyników znowu widniał remis! Sterling wyprowadził z lewej strony Aguero, ten uderzył po krótkim słupku, fatalną interwencją popisał się Subasić i piłka wylądowała w siatce gości! Radość miejscowych trwała jednak tylko trzy minuty. Kapitalną akcję przeprowadził Falcao, który najpierw ograł Stonesa, a chwilę później idealnie przelobował Caballero i ponownie wyprowadził Monaco na prowadzenie.
Nie minęło dziesięć minut a piłka znowu wylądowała w siatce. DavidSilva dośrodkował z prawej strony, kapitalnie do uderzenia złożył się Aguero, który wygrał pozycję z Sidibe i strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania.
MC-MON, przykład na to po jakich podaniach padają bramki i po ilu sekundach od straty piłki
The Citizens objęli prowadzenie w 76. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował DeBruyne, piłkę głową przedłużył YayaToure, a formalności dopełnił Stones, który był kompletnie niepilnowany przez Glika. Cztery minuty później groźnie uderzał Aguero, ale dobrze interweniował golkiper gości.
Sześć minut później Obywatele zadali kolejny cios, rozgrywając kapitalną akcję. DavidSilva podcinką w pole karne wyprowadził Aguero, ten dostrzegł nabiegającego Sane i wystawił mu piłkę do pustej bramki. Chwilę później odpowiedzieli goście, ale strzał Falcao z czterech metrów cudownie odbił Caballero. Może to była interwencja, która zapewni Manchesterowi awans do ćwierćfinału Champions League?
Rewanż odbędzie się 15 marca o godzinie 20:45 w Monaco. Czy Glik i spółka będą w stanie odrobić dwubramkową stratę? Emocji na pewno nie zabraknie!
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.