W drugim niedzielnym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy zmierzą się ostatnio niepokonani z ostatnio niewygrywającymi, czyli Jagiellonia Białystok z Korona Kielce.
Piłkarze Jagiellonii nie przegrali od siedmiu meczów.
Gospodarze nie przegrali żadnego z minionych siedmiu spotkań, w tym sześciu ligowych. To nie lada wyczyn, choć niepunktowany tak wysoko, jak oczekiwałby Maciej Stolarczyk. Aż cztery z tych meczów jego podopieczni zremisowali.
Goście nie zwyciężyli w żadnej z poprzednich trzech kolejek. Z Pogonią Szczecin i Górnikiem Zabrze przegrali, z Miedzią Legnica zremisowali. Mają na koncie tyle samo punktów (11), co znajdująca się w strefie spadkowej Warta Poznań.
Leszek Ojrzyński zachowuje jednak spokój. – Dwa razy ze swoimi zespołami grałem o utrzymanie w ostatniej kolejce. Wytrzymywaliśmy presję i kończyło się happy endem. Czy tak będzie w Koronie, zobaczymy. Wiemy, że nie zawsze są różowe dni. Nie jesteśmy rekinami w tej lidze, musimy walczyć. Presja może zajrzeć w oczy. Ale może też zmotywować. Wiele skreślonych drużyn często pod presją zaczyna grać lepiej – stwierdził na konferencji prasowej.
Czas pokaże, czy dziś któraś z serii dobiegnie końca. Czy Jagiellonia przegra lub Korona wygra. Początek meczu o godzinie 15:00.
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.