Vfb
Stuttgart przed własną publicznością przegrał 0:2 z Bayerem
Leverkusen w meczu 27. kolejki Bundesligi. Pełne 90 minut w bramce
drużyny gospodarzy rozegrał Przemysław Tytoń.
Przemysław Tytoń nie zachował czystego konta w starciu z Bayerem Leverkusen (foto: Ł. Skwiot)
Niedzielny
mecz na stadionie Mercedes-Benz Arena świetnie rozpoczęli piłkarze
Bayeru Leverkusen. Już w 11. minucie goście objęli prowadzenie:
Karim Bellarabi podał do wbiegającego w pole karne Juliana Brandta,
a 19-letni pomocnik Aptekarzy precyzyjnym strzałem posłał piłkę
do bramki strzeżonej przez Przemysława Tytonia.
Druga
bramka dla Bayeru padła w drugiej połowie meczu. W 49. minucie gry
Brandt przebiegł z piłką przy nodze kilkadziesiąt metrów, po
czym podał do niepilnowanego Karima Bellarabiego. Reprezentant
Niemiec oddał w polu karnym mocny i precyzyjny strzał, którym
podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Przy tym uderzeniu
Bellarabiego Tytoń nie miał szans na skuteczną interwencję.
Dzięki
wygranej w Stuttgarcie Bayer Leverkusen awansował na szóste miejsce
w tabeli ligi niemieckiej. Z kolei gospodarze niedzielnego meczu
plasują się aktualnie na 11. pozycji.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.