Za nami już wszystkie mecze 25. kolejki Bundesligi. W niedzielę w Hamburgu miejscowy HSV gładko poradził sobie z wyżej notowaną Herthą Berlin (2:0).
Hamburger SV pokonał na własnym terenie Herthę Berlin (foto: Łukasz Skwiot)
Spotkanie na Volksparkstadion było ostatnim meczem 25. kolejki Bundesligi. Dla Herthy była to doskonała szansa, by powiększyć przewagę na czwartym Schalke do czterech punktów. O walce z Borussią Dortmund o drugą lokatę berlińczycy raczej nie mają co myśleć.
W niedzielę jednak to gospodarze spisywali się lepiej, choć na bramkę trzeba było czekać dość długo. W pierwszej połowie za wiele ciekawego się nie działo. Hamburger SV atakował, natomiast goście czyhali na możliwość przeprowadzenia kontry.
Kilkanaście minut po zmianie stron wreszcie padła pierwsza bramka. Zza linii pola karnego dokładnie przycelował Nicolai Mueller i zrobiło się 1:0 dla gospodarzy. Po kolejnym kwadransie hamburczycy prowadzili już dwiema bramkami. Tym razem napastnik dostał piłkę od Lewisa Holtby’ego i po raz drugi popisał się precyzją. Dzięki dwóm trafieniom 28-latka HSV zdobył w niedzielę komplet punktów.
Po 25 kolejkach Hertha wciąż zajmuje trzecie miejsce. Berlińczycy w następnej serii gier zmierzą się z czającym się za ich plecami Schalke. Ekipa z Hamburga natomiast awansowała dziś na 10. lokatę.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.