Dobiegła
końca pierwsza kolejka sezonu 2016/17 na zapleczu Bundesligi. W
poniedziałkowym spotkaniu w Stuttgarcie tamtejsze Vfb wygrało 2:1 z
FC St. Pauli. W drużynie gości pełne 90 minut rozegrał były
reprezentant Polski, Waldemar Sobota.
Foto: Łukasz Skwiot
Poniedziałkowe
zawody rozgrywane na stadionie Mercedes-Benz Arena lepiej rozpoczęli
goście. Od 28. minuty drużyna FC St. Pauli prowadziła po bramce
zdobytej przez Aziza Bouhaddouza. Asystę przy golu marokańskiego
napastnika zaliczył Fafa Picault.
W
trakcie przerwy trener Stuttgartu, Holender Jos Luhukay, zdecydował
się na wprowadzenie na boisko Alexandru Maxima. Rumuński pomocnik
zastąpił Philipa Heisego. Ta zamiana okazała się strzałem w
dziesiątkę: w 67. minucie Maxim wykorzystał podanie od Christiana
Gentnera i doprowadził do remisu.
O
zwycięstwie Vfb Stuttgart na inaugurację nowego sezonu zdecydowała
akcja z 87. minuty meczu. Simon Terodde zagrał do Gentnera, a
doświadczony pomocnik zdobył bramkę na wagę trzech punktów dla
zespołu gospodarzy.
90
minut w drużynie FC St. Pauli rozegrał polski skrzydłowy, Waldemar
Sobota. 29-latek nie spotkał jednak na murawie swojego rodaka,
Marcina Kamińskiego. Były piłkarz Lecha Poznań obejrzał bowiem
całe spotkanie z perspektywy ławki rezerwowych Stuttgartu.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.