Niedziela w cieniu hitów, derby Merseyside i starcie Chelsea z Manchesterem
Niedziela w Premier
League upłynie pod znakiem dwóch wielkich szlagierów.
Najpierw będziemy świadkami derbów Liverpoolu, a następnie
starcia Chelsea z Manchesterem United. Emocje gwarantowane.
W 219. derbach
Merseyside Everton FC zmierzy się na Goodison Park z Liverpoolem FC.
Ciężko wskazać jednoznacznego faworyta tego spotkania, jednak
nieco więcej szans należy dać piłkarzom Davida Moyes, dla
którego będzie to już 23. derbowy mecz na stanowisku
menedżera The Toffees. Everton rozpoczął sezon ligowy w
bardzo dobrym stylu i chociaż ostatnio zwolnił nieco tempo, to na
własnym stadionie jest w stanie pokonać każdego rywala. Liverpool
z kolei cały czas nie gra na miarę oczekiwań kibiców i
włodarzy klubu.
Jak wygląda
sytuacja kadrowa w obu zespołach przed niedzielnym starciem? W
kadrze The Reds zabraknie Fabio Boriniego, Martina
Kelly’ego i Lucasa. Nie wiadomo również, czy w
derbach zagra Pepe Reina, który wrócił już co
prawda do treningów po kontuzji, ale nie wiadomo, czy zdrowie
pozwoli mu na grę od pierwszej minuty. Po drugiej stronie barykady
jedynie Stevena Pienaara, jednak brak tak kluczowego zawodnika
może poważnie osłabić Everton.
Derby Merseyside
mają swoją długą i historią i rządzą się swoimi prawami.
Oprócz czysto sportowych emocji możemy się spodziewać, że
nie zabraknie także innego rodzaju emocji. W takich meczach jak ten
nikt nie odstawia nóg, czego najlepszym dowodem jest
statystyka. W pięciu ostatnich spotkaniach Evertonu z Liverpoolem
sędziowie pokazali aż 20 żółtych kartek i jedną czerwoną.
Everton
FC – Liverpool FC (14:30) Przypuszczalne
składy:
Po emocjach
związanych z meczem na Goodison Park, wzrok kibiców w Anglii
przeniesie się na Stamford Bridge, gdzie o godzinie 17:00 zacznie
się kolejny klasyk Premier League. Prowadząca w tabeli Chelsea
zmierzy się z Manchesterem United i bez względu na wynik tego
spotkania zachowa swoje miejsce.
Oba zespoły grały
w środku tygodnia w Lidze Mistrzów i oba zawiodły. Chelsea
rozegrała bardzo słabo w Doniecku i całkowicie zasłużenie
przegrała z Szachtarem, z kolei Manchester pokonał Bragę, ale
momentami gra Czerwonych Diabłów była – łagodnie
mówiąc – daleka od ideału. W obliczu niedzielnego szlagieru
nie będzie to miało większego znaczenia, ale gra na Stamford
Bridge daje The Blues spory handicap. Warto bowiem
przypomnieć, że Chelsea na dziesięć ostatnich ligowych spotkań z
United na własnym stadionie wygrała sześć i cztery zremisowała.
No i jeszcze wieści
z szatni. Roberto Di Matteo nie będzie mógł
skorzystać z usług Franka Lamparda (kontuzja) i Johna
Terry’ego (zawieszenie), natomiast Sir Alex Ferguson nie
zabierze do Londynu takich zawodników jak Shinji Kagawa,
Nemanja Vidić i Chris Smalling.
Chelsea
FC – Manchester United (17:00) Przypuszczalne
składy: Chelsea:
Cech – Ivanović, Luiz, Cahill, Cole – Ramires, Obi Mikel –
Hazard, Oscar, Mata – Torres Manchester:
De Gea – Rafael, Ferdinand, Evans, Evra – Carrick, Scholes, Cleverley
– Rooney – Hernandez, van Persie Typ
PilkaNożna.pl: 1
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.