Niecodzienny występ Salaha. Egipcjanin zmarnował dwa rzuty karne
W reprezentacji Egiptu po raz kolejny wystąpiła jej największa gwiazda, czyli Mohamed Salah. Snajper Liverpoolu co prawda strzelił dwa gole w starciu z Nigrem (6:0), ale nie może być w pełni zadowolony ze swojego występu w narodowych barwach.
Mohamed Salah strzelił dwa gole, ale nie może zaliczyć występu do w pełni udanych (fot. Reuters)
Mecz z Nigrem był dla Egipcjan rozpoczęciem eliminacji Pucharu Narodów Afryki, w którym byli stawiani w roli zdecydowanych faworytów. Rywalem był Niger, drużyna pozbawiona gwiazd światowego futbolu. Wszystko potoczyło się dla Faraonów zgodnie z planem.
Udało się pokonać przeciwnika, wysoko, aż 6:0, a dwa gole strzelił ulubieniec kibiców, egipski odpowiednik Roberta Lewandowskiego, czyli Mohamed Salah. Do swojego dobytku dołożył także dwie asysty, mimo to, nie może do końca zaliczyć występu do udanych.
Zawodnik Liverpoolu już w pierwszej minucie stanął przed szansą otworzenia wyniku spotkania z rzutu karnego, ale jego strzał został obroniony przez bramkarza. Mimo pudła z pierwszego rzutu karnego, po pół godzinie gry zdecydował się także uderzać po raz drugi z wapna po przyznanym rzucie karnym, ale raz jeszcze dobrze interweniował golkiper Nigru. Ostatecznie jednak Egipt wygrał wysoko, a ostatniego gola strzelił znany z występów w Premier League Mohamed Elneny.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!
Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Nowe porządki Kloppa. Niemców będzie obowiązywał szereg zasad
59-letni szkoleniowiec wprowadza, w kadrze, nowe porządki po Juliannie Nagelsmannie. Klopp przedstawił kilka zasad, do których będą musieli zastosować się jego kadrowicze. Wszystko po to, aby zacieśniać relacje.