Wtorkowa klęska Arsenalu w meczu z Bayernem Monachium na długo pozostanie w pamięci kibiców. Kanonierzy przegrali aż (1:5), a w dwumeczu aż (2:10), co jest największą porażką angielskiego klubu w historii europejskich pucharów.
David Ospina przepuścił w dwumeczu z Bayernem aż dziesięć goli (fot. Sebastian Frej)
Żaden inny klub z Anglii nie doznał tak druzgocącej porażki w fazie pucharowej Ligi Mistrzów czy też Ligi Europy (lub rozgrywek, które były ich poprzednikami). Klęska w dwumeczu aż (2:10), to również druga największa porażka w historii, tuż po starciu, w którym Bayern rozgromił Sporting Lizbona (12:1) w sezonie 2008-09.
To jednak nie wszystko. Arsenal jeszcze nigdy nie przegrał tak wysoko przed własną publicznością w Champions League, a dodatkowo stracił pięć goli na swoim terenie po raz pierwszy od meczu z Chelsea z 1998 roku.
Jakby tego było mało, porażka z Bayernem oznacza, że Arsenal po raz siódmy z rzędu zakończył swój udział w Lidze Mistrzów na etapie 1/8 finału. W minionych latach Kanonierów eliminowały z gry takie kluby jak Bayern Monachium (3), FC Barcelona (2), AC Milan i AS Monaco.
Arsenal’s 10-2 defeat to Bayern Munich is the worst defeat by an English club in Champions League history. pic.twitter.com/XMeh9BPKyO
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.