Świadkami niesamowitego wyczynu byli wszyscy ci, którzy oglądali spotkanie Dijon z Brestem w lidze francuskiej. Irvin Cordona strzelił w nim gola, który już na tak wczesnym etapie sezonu nie zgłosił mocną kandydaturę do miana trafienia sezonu.
Wynik spotkania jeszcze przed przerwą Romain Perraud, jednak po końcowym gwizdku i tak mówiło się głównie o tym, co wydarzyło się w doliczonym czasie gry meczu.
To właśnie wtedy dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Cordona, który mimo ostrego kąta złożył się do strzału i w stylu, który znamy z japońskich bajek, pokonał bramkarza drużyny przeciwnej.
O tym czego tak naprawdę dokonał 23-letni Francuz można pisać długo, jednak najlepiej samemu to zobaczyć. Czyżby gol sezonu padł już we wrześniu?
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.