Świadkami niesamowitego wyczynu byli wszyscy ci, którzy oglądali spotkanie Dijon z Brestem w lidze francuskiej. Irvin Cordona strzelił w nim gola, który już na tak wczesnym etapie sezonu nie zgłosił mocną kandydaturę do miana trafienia sezonu.
Wynik spotkania jeszcze przed przerwą Romain Perraud, jednak po końcowym gwizdku i tak mówiło się głównie o tym, co wydarzyło się w doliczonym czasie gry meczu.
To właśnie wtedy dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Cordona, który mimo ostrego kąta złożył się do strzału i w stylu, który znamy z japońskich bajek, pokonał bramkarza drużyny przeciwnej.
O tym czego tak naprawdę dokonał 23-letni Francuz można pisać długo, jednak najlepiej samemu to zobaczyć. Czyżby gol sezonu padł już we wrześniu?
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.