Nie udało się dowieźć prowadzenia do końca. Polacy zdobyli w Dublinie jeden punkt
Reprezentacja Polski zremisowała 1:1 z Irlandią w Dublinie. Biało-czerwoni stracili bramkę w doliczonym czasie gry. Na półmetku eliminacji do Euro 2016 Polacy zajmują pozycję lidera grupy D.
Niedzielne starcie Polski z Irlandią było niezwykle istotne dla obydwu drużyn. Biało-czerwoni mieli w Dublinie udowodnić, że znakomite wyniki osiągnięte jesienią nie były dziełem przypadku ani tymczasową eksplozją formy. Ewentualna wygrana z Irlandią stawiałaby ekipę Nawałki w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżowymi meczami eliminacyjnymi.
Z kolei gospodarze starcia na Aviva Stadium po porażce ze Szkocją w listopadzie ubiegłego roku nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów. Przegrana z Polską mocno ograniczyłaby szanse podopiecznych Martina O’Neilla na zajęcie któregoś z dwóch czołowych miejsc na finiszu eliminacji.
Polacy i Irlandczycy przystępowali do rywalizacji, znając wyniki dwóch pozostałych spotkań grupy D. Nie było w nich niespodzianek: Niemcy pokonali Gruzję 2:0 w Tbilisi, a reprezentacja Szkocji rozgromiła 6:1 Gibraltar na swoim terenie. Takie rozstrzygnięcia sprawiały, że nasi piłkarze musieli wywieźć punkty ze stolicy Irlandii, aby utrzymać przewagę nad grupą pościgową.
Od pierwszych minut spotkanie w Dublinie było dokładnie takie, jak przewidywała większość ekspertów: nie było finezyjnej gry, a twarda walka o każdy centymetr boiska. Już pierwsze minuty pokazały, jak trudne będą to zawody dla Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji był pieczołowicie pilnowany przez Johna O’Shea, a momentami było przy nim nawet dwóch obrońców zespołu gospodarzy.
W początkowych fragmentach meczu nieco lepsze wrażenie sprawiała Irlandia. Piłkarze Martina O’Neilla posyłali groźne dośrodkowania w pole karne Łukasza Fabiańskiego, a także próbowali strzałów z dystansu, jak w dziesiątej minucie, kiedy Wes Hoolahan groźnie uderzał tuż sprzed linii szesnastego metra.
Polacy grali jednak bardzo dobrze w defensywie, a z czasem zaczęli dochodzić do głosu także w ataku. W 26. minucie tysiące polskich kibiców, którzy zasiedli na trybunach stadionu w Dublinie, oszalało ze szczęścia. Maciej Rybus znakomicie wywalczył piłkę w narożniku boiska, dograł do wbiegającego w pole karne Sławomira Peszki, a pomocnik FC Koeln silnym i bardzo precyzyjnym strzałem w długi róg wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie!
Stracony gol zmobilizował gospodarzy. Zanim sędzia Jonas Eriksson zaprosił piłkarzy na przerwę, kilkukrotnie zrobiło się gorąco pod bramką Fabiańskiego. W 36. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał Robbie Brady, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry sprytnym strzałem w polu karnym popisał się Aiden McGeady i do wyrównania zabrakło naprawdę bardzo niewiele.
Mimo wszystko Polacy przetrwali irlandzki napór i na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Początek drugiej części gry był nerwowy w wykonaniu drużyny Adama Nawałki. W 50. minucie żółtą kartkę za uderzenie łokciem Robbiego Keane’a obejrzał Kamil Glik. To oznacza, że podstawowego stopera naszej kadry zabraknie w czerwcowym meczu z Gruzją w Warszawie. Dwie minuty później Irlandia była o centymetry od doprowadzenia do remisu. Z prawej strony boiska mocno zacentrował Brady, piłka odbiła się od Pawła Olkowskiego i trafiła w słupek bramki Łukasza Fabiańskiego. Polski bramkarz nie miałby w tej sytuacji nic do powiedzenia, na szczęście opatrzność czuwała nad biało-czerwonymi!
W miarę upływu czasu ataki gospodarzy były coraz groźniejsze. W 64. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego główkował Marc Wilson, jednak piłka trafiła wprost w ręce dobrze ustawionego Fabiańskiego. Osiem minut później bramkarz reprezentacji Polski popisał się kolejną znakomitą interwencją: 29-latek fenomenalnie sparował piłkę na słupek po uderzeniu głową Keane’a.
Dopiero w 84. minucie trener Nawałka zdecydował się na pierwszą zmianę, W miejsce Arkadiusza Milika pojawił się Sebastian Mila. Chwilę po wejściu na murawę pomocnik Lechii Gdańsk został z premedytacją uderzony w twarz przez Jamesa McCarthy’ego. Piłkarz reprezentacji Irlandii zobaczył za to jednak tylko żółtą kartkę.
Napór gospodarzy przyniósł efekt w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Najpierw nieudane piąstkowanie zaliczył Fabiański, co zaowocowało rzutem rożnym dla Irlandczyków. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska piłka trafiła do Shane’a Longa, który z odległości kilku metrów zdobył bramkę. Niestety, w doliczonym czasie gry Polacy dali sobie wydrzeć zwycięstwo.
Zgodnie z przewidywaniami, na murawie Aviva Stadium przez całe 90 minut trzeszczały kości, a walka toczyła się o każdy centymetr placu gry. Reprezentacja Polski zdołała w tych warunkach wywalczyć jeden punkt. Właściwie przez całą drugą połowę Polacy musieli – momentami rozpaczliwie – bronić się przed atakami Irlandczyków. W połowie drogi do Euro 2016 Polska z dorobkiem 11 punktów zajmuje pierwsze miejsce w tabeli grupy D. Na kolejnych pozycjach plasują się Niemcy i Szkoci (po dziesięć punktów). Irlandia z ośmioma „oczkami” na koncie jest czwarta.
Konrad Witkowski
Zapis relacji live:
95′ – Koniec meczu!
93′ – Tak rozpoczął się dla Polaków doliczony czas gry…
GOAL! Shane Long scores in injury time and it’s currently Republic of Ireland 1 – 1 Poland. Sky Sports 5 now! pic.twitter.com/EInsogZcuF
92′ – Do końca jeszcze trzy minuty, bowiem sędzia zdecydował się doliczyć ich aż pięć. Polacy próbują, ale nic z tego nie wychodzi. Wygląda na to, że będziemy się musieli zadowolić remisem.
91′ – No i niestety… Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola dla gospodarzy strzelił Shane Long.
88′ – Nic dodać, nic ująć.
Ale żeby sędzia pomylił Milę z Peszkinem!? Toż to skandal na międzynarodową skalę!
86′ – Każda sekunda jest bardzo cenna, dlatego Adam Nawałka zdecydował się wpuścić na plac gry Michała Kucharczyka. Spotkanie zakończyło się już dla zdobywcy jedynego dzisiejszego gola – Sławomira Peszki. Dziękujemy!
83′ – Dlaczego nie było czerwonej kartki dla McCarthy’ego?! Piłkarz celowo uderzył w twarz Milę, a arbiter pokazał mu zaledwie „żótłko”. Taka sama kara spotkała Peszkę.
82′ – Znów gorąco pod polską bramką. Olkowski stracił piłkę, a gospodarze stworzyli sobie bardzo dobrą okazję. Niecelnie uderzył jednak Coleman. Chwilę później na boisku pojawił się Sebastian Mila, który zmienił Arkadiusza Milika.
81′ – Polacy mogli przez chwilę odetchnąć. Chociaż na moment przenieśli się na połowę gospodarzy. Do końca meczu jeszcze dziewięć minut – musi się udać!
77′ – Nie wygląda to dobrze. W grze piłkarzy reprezentacji Polski widać nerwowość, a Irlandczycy pozwalają sobie na coraz więcej. Przydałaby się świeża krew w naszych szeregach.
73′ – Bardzo agresywna gra gospodarzy. Po starciu z McCleanem na murawie leżał Milik. To chyba cud, że Irlandczyk nie dostał za swoją interwencję żółtej kartki. Napastnikowi Ajaksu nic się jednak nie stało.
71′ – Szczęście nie opuszcza piłkarzy Nawałki! Irlandczycy po raz drugi obili słupek bramki Fabiańskiego. Po dośrodkowaniu z lewej strony pola karnego strzelał Keane. Zdecydowanie przydałoby się wprowadzić trochę spokoju w grę Polaków.
70′ – Polacy wygrywają w bramkach, a Irlandczycy w kartkach. Żółtko tym razem obejrzał Wilson, który faulował kapitana reprezentacji Polski – Roberta Lewandowskiego.
67′ – Pierwsza zmiana w ekipie gospodarzy. Plac gry opuścił McGeady, a zastąpił go McClean.
65′ – Irlandczycy wykonywali rzut rożny, a na bramkę Fabiańskiego uderzał Wilson. Wszystko skończyło się szczęśliwie, a bramkarz Swansea City popisał się udaną interwencją.
64′ – Kapitan Torino już na boisku. Wygląda na to, że nic mu się nie stało.
61′ – Kamil Glik leży na boisku. Obrońca Torino upadł na murawę i podkręcił kolano. Miejmy nadzieję, że piłkarz będzie mógł wrócić do gry!
60′ – Na strzał zdecydował się rozgrywający bardzo dobre spotkanie Brady, ale Fabiański mógł spokojnie odprowadzić futbolówkę wzrokiem.
59′ – Gra się zaostrzyła. Łukasz Szukała sfaulował rywala na 25. metrze i został ukarany żółtą kartką. Przypomnijmy, że wcześniej sędzia kartonik pokazał również Kamilowi Glikowi.
55′ – Irlandczycy przebywają częściej na połowie piłkarzy Nawałki. Polacy skupili się na obronie i czekają na dobrą okazję do kontry. Przydałoby się trochę uspokoić grę.
51′ – Ależ mieliśmy szczęście! Brady dośrodkowywał w pole karne Fabiańskiego, piłkę podbił po drodze Olkowski, a ta trafiła w słupek. Uff!
50′ – Pierwsza żółta kartka dla Polaków. Glik faulował Keane’a i został ukarany przez sędziego. Obrońca Torino niestety nie będzie mógł zagrać w spotkaniu z Gruzją.
49′ – Na razie spokojnie. Przy piłce dłużej utrzymują się gospodarze, ale można się było spodziewać, że Polacy nie będą atakowali na hurra.
46′ – Obie ekipy z powrotem na boisku. Trenerzy nie zdecydowali się na żadne zmiany.
21:45 Może zbyt dużo nie atakowaliśmy, ale za to broniliśmy bardzo dobrze.