Arka Gdynia nie dokonała cudu i nie awansowała do finału Pucharu Polski. Piłkarze Petra Nemeca przegrali po raz drugi z Legią i na etapie półfinału zakończyli swój udział w rozgrywkach. Szkoleniowiec Portowców nie był po meczu jakoś szczególnie rozczarowany.
– Wszyscy wiemy w jaki sposób straciliśmy szanse na dobry wynik w Gdyni. Po porażce 1:2 u siebie ciężko byłoby odrobić te straty na boisku lidera Ekstraklasy – powiedział Nemec. – W drugiej połowie dobrze zagraliśmy, być może w pierwszej części spotkania trochę się przestraszyliśmy Legii. Szkoda, że Nwaogu nie wykorzystał swojej szansy. Będę chciał jeszcze zobaczyć tę sytuację w powtórce. Moim zdaniem w obu spotkaniach nie odstawaliśmy od Legii i nie musimy się wstydzić – dodał.
– Jeżeli Legia zagra w finale tak, jak dzisiaj w pierwszej połowie, to powinna zdobyć puchar. Nie wiem dlaczego nasz rywal opadł z sił po przerwie. My odkryliśmy się, ponieważ postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Ostatecznie gola strzelili legioniści – kontynuował Nemec. – Legia jest liderem Ekstraklasy i to ona będzie faworytem w meczu z Ruchem – zakończył.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.