– Wygrywa ten, kto strzela bramki, a dzisiaj to Lech był skuteczniejszy – właśnie tak Adam Nawałka, trener Górnika Zabrze skomentował porażkę swojej drużyny w środowym meczu z Lechem Poznań.
Górnik rozegrała w Poznaniu dobre zawody i z całą pewnością nie sprzedał tanio skóry. Zabrzanie mieli swoje szanse, ale w decydujących momentach brakowało im zimnej krwi i odrobiny szczęścia. – Moi zawodnicy włożyli w ten mecz bardzo dużo wysiłku i przez wiele fragmentów meczu byliśmy stroną przeważająca. To irytowało kibiców Lecha i można było usłyszeć gwizdy. To jednak dla nas żadna satysfakcja – wyznał Nawałka.
– Przyjechaliśmy do Poznania po punkty, a wracamy do Zabrza bez nich. Wygrywa ten, kto strzela bramki, a dzisiaj to Lech był skuteczniejszy. Losy meczu na stronę gospodarzy przechylił Rafał Murawski. Walczyliśmy do końca. Mieliśmy okazję do wyrównania, jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać – dodał szkoleniowiec Górnika.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.