Łukasz Szukała, Sebastian Mila i Sławomir Peszko to najwięksi nieobecni marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Selekcjoner Adam Nawałka tym razem postanowił ich pominąć przy powołaniach, jednak jak sam przyznał, to wcale nie oznacza, że wyżej wymieniona trójka może już zapomnieć o grze podczas finałów mistrzostw Europy.
Czy Sebastian Mila na stałe wypadł z reprezentacji? (foto: Ł.Skwiot)
Szukała nie grał ostatnio zbyt często w swoim klubie i dopiero niedawno wskoczył do podstawowego składu Osmanlisporu. Jeśli zaś chodzi o Milę i Peszkę, to ich forma nie należy do najwyższych i zanim wrócą do reprezentacji, najpierw będą musieli poprawić swoją grę w barwach Lechii Gdańsk.
Podobnie mają się sprawy, jeśli chodzi o Thiago Cionka, który był z kadrą od początku eliminacji i wydawało się, że należy do pewniaków u Adama Nawałki. Jego także zabrakło na liście powołanych na spotkania z Serbią i Finlandią.
Mimo tego wszystkiego, Nawałka ich nie skreśla i cały czas liczy na wymienionych zawodników w kontekście Euro 2016. – Brak Łukasza Szukały, Thiago Cionka, Sławka Peszki czy Sebastiana Mili nie nie oznacza, że odbieram im szansę w przyszłości – powiedział selekcjoner.
– Podstawową zasadą jest forma, ona będzie decydować o powołaniach. Wszyscy muszą być w rytmie meczowym. Ta czwórka była z nami od początku, wiedzą jak to wszystko wygląda i wierzę, że po osiągnięciu odpowiedniej dyspozycji nadal będą kandydatami do gry w kadrze. Drzwi do reprezentacji są wciąż dla wszystkich otwarte – dodał.