Jednym z najszczęśliwszych ludzi po niedzielnej wygranej z Irlandią i awansie na mistrzostwa Europy, był bez wątpienia Adam Nawałka. Wielu wątpiło w powodzenie jego misji, ale ostatecznie, to właśnie on miał rację. Selekcjoner reprezentacji Polski zdaje sobie jednak sprawę, że prawdziwe wyzwanie dopiero czeka na jego zespół.
Ojciec polskiego sukcesu – Adam Nawałka (foto: Ł.Skwiot)
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, a co za tym idzie z awansu. Fantastyczna sprawa. Zawodnicy wykonali wspaniałą pracę jako zespół. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – komentował po meczu Nawałka.
Selekcjoner był bardzo zadowolony z postawy swoich graczy, którzy mimo ogromnej stawki i wielkiej presji, zdali egzamin. – Graliśmy o awans i były wielkie emocje, ale cały czas podczas meczu przeważało analityczne spojrzenie. Pracuje cały sztab, obserwujemy ustawienie przeciwników i sprawdzamy, czy realizowane są nasze założenia. Tak to wygląda z ławki – kontynuował.
– Jedziemy na EURO 2016 i jestem przekonany, że ta drużyna osiągnie wynik, który będzie nas satysfakcjonował. Ten zespół ma bardzo duży potencjał, choć są elementy nad którymi trzeba jeszcze popracować – dodał.
– Praca w roli selekcjonera jest dla mnie wielkim wyróżnieniem. Presja wyniku była bardzo duża, ale to też była fantastyczna motywacja by ciężej pracować i wydobyć potencjał. Plan był skrupulatnie realizowany. Czułem wsparcie prezesa Zbigniewa Bońka, świetnie się rozumieliśmy. To był dla mnie duży komfort – zakończył selekcjoner naszej reprezentacji – zakończył Nawałka.