W pierwszej połowie roku reprezentację Polski czekają jeszcze dwa sprawdziany – 13 maja z Niemcami w Hamburgu i 6 czerwca z Litwą w Gdańsku. Później podopieczni Adama Nawałki spotkają się już na zgrupowaniu – najdłuższym w tej selekcjonerskiej kadencji, 7-dniowym – poprzedzającym pierwsze spotkanie w kwalifikacjach Euro 2016. Z Gibraltarem. Czy zatem kibice mają powody do niepokoju, skoro terminów jest tak mało, a wyniki osiągnięte przez drużynę narodową w ostatnim półroczu nie napawały optymizmem?
ROZMAWIAŁ ADAM GODLEWSKI
(…)
Pomówmy o zakończonych etapach pracy. Co już za panem? Na dzień dobry chciałem sprawdzić zawodników, którzy dotąd stali z boku, a wyróżniali się w polskiej ekstraklasie. Dlatego szansę dostali Marcin Kamiński, Paweł Olkowski czy Artur Jędrzejczyk na pozycji stopera. Nie przekreślałem też młodzieżowców, szczegółowo monitorowani od dłuższego czasu są choćby Wojciech Golla czy Rafał Janicki. To ciekawi zawodnicy, z interesującą przyszłością, ale okazało się, że jeśli idzie o wymagania zespołu narodowego – jeszcze nie na dziś.
Co oznacza termin: są monitorowani? Wraz z trenerami ze sztabu kadry, Bogdanem Zającem i Jarosławem Tkoczem, Hubertem Małowiejskim oraz analitykiem Dawidem Zajączkowskim regularnie składamy wizyty w klubach i oglądamy zapis wideo z występów zawodników, którzy pozostają w sferze naszych zainteresowań. Podział tygodnia wygląda następująco – od poniedziałku do czwartku analizujemy w siedzibie federacji mecze, w których uczestniczyli kadrowicze, natomiast w piątek rozjeżdżamy się po Polsce i Europie, aby obejrzeć zawodników na żywo, spotkać się z nimi i porozmawiać z ich przełożonymi w klubach.
Taka organizacja i podział obowiązków przełożyła się już na konkrety? Oczywiście, po meczu z Niemcami będą miał już wyselekcjonowaną gotową osiemnastkę na pierwsze półrocze w kwalifikacjach. Właściwie już dziś mam złożony szkielet zespołu. Nie tylko zresztą meczową kadrę, bo wyjściową jedenastkę w zasadzie też, ale najnowsza historia uczy, że optymalny skład można wystawić bardzo, ale to bardzo rzadko. Dlatego tak ważne jest złożenie grupy, która będzie miała co najmniej 22 wartościowych zawodników, a najlepiej 26, aby wypadki losowe nie krzyżowały później taktycznych planów. Dlatego chciałbym jeszcze przed czerwcowym zgrupowaniem przed meczem z Litwą dopiąć przynajmniej skład gabinetu cieni, którego istnienie w mojej filozofii pracy z drużyną narodową jest nieodzowne. Istnienie grupy wywierającej pozytywną presję na podstawowych graczy to klucz do sukcesu w kwalifikacjach. Tak uważam.
(…)
Cały wywiad w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.