Zdaniem trenera Adama Nawałki piłkarze Górnika „dojechali” na mecz do Poznania dopiero po pół godzinie gry. Niestety wynik był już wtedy niekorzystny i mimo niezłej gry nie udało się odmienić losów spotkania .
– Gratulacje dla gospodarzy za zwycięstwo. Do Poznania przyjechaliśmy dopiero w 30. minucie, bo zostaliśmy w Krakowie, na meczu z Wisłą. Okazało się bardzo szybko, że sposób w jaki graliśmy przez pierwsze dwadzieścia minut, nie daje szans na nic. Wiedzieliśmy, że Lech walczy o życie, jednak nie potrafiliśmy się na tyle skoncentrować, by przystąpić do meczu z taką samą determinacją, jak w Krakowie. Pochwały należą się zawodnikom za grę od 20. minuty, ale wtedy było już za późno Górnika – powiedział ostatnim gwizdku sędziego, trener Górnika – Adam Nawałka.
– W drugiej połowie przejęliśmy inicjatywę, było kilka sytuacji, ale Lech to bardzo dobra drużyna. Nasze doświadczenie jest jeszcze za małe, by wygrywać w takim meczu, jak dziś. Mam nadzieję, że te doświadczenia będziemy dalej zbierali oraz że dzięki nim będziemy grali coraz lepiej. Zebraliśmy bardzo ciekawy materiał, ale szkoda, że tak to się potoczyło. Druga bramka była stracona w dziwnych warunkach, bo to my prowadziliśmy grę w tym okresie spotkania. Teraz liczy się już tylko najbliższy mecz, który rozegramy we wtorek na własnym stadionie z Legią – dodał szkoleniowiec zabrzańskiego klubu.
Udany powrót Banasika! Arka pokonała mizerne Zagłębie
Na zakończenie 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy beniaminek w debiucie Dariusza Banasika pokonał Lubinian 3:1. Gole dla Arki strzelali Oskar Kubiak, Sebastian Kerk i Vladislavs Gutkovskis. Goście odpowiedzieli trafieniem Levente Szabo.
Mecz przyjaźni na zamknięcie 27. kolejki! Arka – Zagłębie [LIVE]
Nad morzem zakończymy świąteczną serię gier w PKO BP Ekstraklasie. W Gdyni Arka będzie chciała odskoczyć Widzewowi i Bruk-Betowi, a Zagłębie wykorzystać remis w starciu Jagiellonii z Lechem. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE!
Dlaczego Kaczmarek nie objął Radomiaka? „Klub ma prawo się nie zgodzić”
Były trener Lechii Gdańsk mógł przejąć drużynę z Radomia po Goncalo Feio. Ostatecznie Warchoły misję utrzymania Radomiaka powierzyli ponownie Bruno Baltazarowi.