SSC Napoli nie wykorzystało szansy i nie zdołało pokonać przed własną publicznością Interu Mediolan. Mecz zakończył się remisem (2:2), mimo tego, że gospodarze prowadzili już różnicą dwóch trafień.
Stawka tego meczu była niebagatelna, szczególnie dla gospodarzy. Podopieczni Rafaela Beniteza doskonale wiedzieli o tym, że punkty straciła Roma i ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby im na zbliżenie się do niej na jedynie dwa punkty.
Na pierwszego gola w tym spotkaniu trzeba było czekać do 51. minuty. Strzelił go Marek Hamsik, który popisał się celnym uderzeniem głową.
Nie minęło kilka minut, a Napoli prowadziło już różnicą dwóch bramek. Tym razem na listę strzelców wpisał się Gonzalo Higuain. Obrońcy Interu zostawili Argentyńczykowi bardzo dużo miejsca, więc ten podbiegł z piłką przed pole karne, przymierzył i precyzyjnie ulokował futbolówkę w siatce.
Goście z Mediolanu odpowiedzieli dzięki bramce Rodrigo Palacio, ale wydawało się, że na więcej Inter nie będzie mógł sobie pozwolić. Nic bardziej mylnego.
W 86. minucie Henrique otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, a goście otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Mauro Icardi, który celnym uderzeniem doprowadził do remisu.
Spalletti może odetchnąć z ulgą. Juventus pokonał Napoli
W ostatnim czasie media spekulowały, że na ławce trenerskiej Starej Damy może dojść do roszady. Wygląda jednak na to, że Luciano Spalletti może złapać głęboki oddech.