Pierwszy niedzielny mecz Serie A obył się bez niespodzianki – Napoli pokonało Spezię. Na murawie pojawiło się czterech Polaków.
Zieliński spędził na murawie ponad godzinę. (fot. Defodi Images)
W pierwszej części rozgrywek neapolitańczycy wygrali z dzisiejszym rywalem, ale było im o to trudniej, niż wskazuje dzisiejsze położenie obu drużyn w tabeli (Napoli jest liderem, Spezia plasuje się tuż nad strefą spadkową). Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0. Jedyny gol padł dopiero w 89. minucie, a jego autorem był Giacomo Raspadori. Kilka chwil później drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Luciano Spalletti.
Dziś goście poradzili sobie w bardziej komfortowy sposób. Wprawdzie do przerwy obowiązywał bezbramkowy remis, ale po powrocie piłkarzy na boisko Napoli zadało przeciwnikowi trzy ciosy i sięgnęło po trzy punkty.
W 47. minucie rzut karny wykorzystał Khwicha Kvaratskhelia. W 69. minucie do siatki trafił Victor Osimhen. W 73. mincie kombinacja obu graczy przyniosła natomiast trzecie trafienie – Gruzin asystował, a Nigeryjczyk strzelił.
Za Bartłomiejem Drągowskim trudne popołudnie. Za Arkadiuszem Recą zresztą też. Powody do radości ma za to Piotr Zieliński, który spędził na murawie 63 minuty, w trakcie których obejrzał żółtą kartkę. Przemysław Wiśniewski pojawił się na boisku w końcówce potyczki. Bartosz Bereszyński nie podniósł się z ławki rezerwowych. Szymon Żurkowski leczy uraz.
Sensacyjny plan w Turynie! Juve chce ściągnąć obrońcę Realu
Juventus ma problemy na boisku, ale poza nim szykuje ruch, który może odbić się echem w całej Europie. Luciano Spalletti celuje w zawodnika Realu Madryt.
Inter musi odrabiać straty po porażce, ale to nie wynik spędza sen z powiek kibicom. W Mediolanie wszyscy czekają na diagnozę kapitana, która może wywrócić plany na najbliższe tygodnie.