Jak donosi radio SER, Gabriel Jesus został zaoferowany Realowi Madryt oraz Atletico. Królewscy chętnie sięgnęliby po Brazylijczyka, ale transfer może nie dojść do skutku przez… paszport Viniciusa.
Atletico nie jest zainteresowane sprowadzeniem napastnika na przedstawionych warunkach. Dla Realu zapłacenie kwoty odstępnego Manchesterowi City, a także wypłacanie 5 milionów euro netto pensji nie stanowi problemu. Królewscy lubią korzystać z takich okazji, dlatego poważnie zastanawiają się nad transferem.
Sprawa jednak może się przedłużać przez limit piłkarzy spoza Unii Europejskiej. Obecnie w kadrze Realu jest trzech Brazylijczyków, którzy zajmują komplet przewidzianych miejsc. Mowa o Viniciusie, Rodrygo i Ederze Militao.
Sytuacja jest skomplikowana, ale Vinicius już dawno wystąpił o hiszpańskie obywatelstwo, jednak sprawa się przeciąga. Jeśli uda się domknąć ten temat, wówczas transfer Jesusa na Santiago Bernabeu nabierze tempa. Brazylijczyk ma zielone światło na odejście z Etihad Stadium, ponieważ Manchester City podpisał już kontrakty z Erlingiem Haalandem oraz Julianem Alvarezem. Jesusowi zależy natomiast na regularnych występach, aby załapać się do reprezentacji Brazylii na mistrzostwa świata.
Agent Alvareza zdementował plotki. Chodzi o jego potencjalny transfer do Barcelony
Julian Alvarez od dłuższego czasu jest wskazywany jako jeden z głównych kandydatów do zastąpienia Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Media poinformowały, że rodzina Argentyńczyka miała rzekomo oglądać już nawet domy w stolicy Katalonii.
Media: Ten piłkarz odejdzie z Realu. Ma trafić do Bundesligi
W związku z rozczarowującymi wynikami w dobiegającym do końca sezonie w Realu Madryt ma dojść latem do wietrzenia szatni. Jednym z zawodników, którzy pożegnają się z Estadio Santiago Bernabeu, jest Victor Valdepenas.
Niepokojące wieści ws. stanu zdrowia stopera Realu. Może przegapić mundial
Niezbyt optymistyczne informacje napływają ze stolicy Hiszpanii. Eder Militao doznał kolejnego urazu i możliwe, że będzie potrzebna operacja. Jego występ na mundialu stoi pod dużym znakiem zapytania.