Neymar był jednym z wielkich bohaterów środowego starcia Barcelony z Paris Saint-Germain. Brazylijczyk przyćmił na boisku samego Leo Messiego i to w dużej mierze dzięki jego znakomitej grze Duma Katalonii awansowała do ćwierćfinału Champions League.
Neymar był jednym z bohaterów Barcelony
Sam zainteresowany nie ukrywał po meczu swojego zadowolenia i dał jasno do zrozumienia, że to był jego najlepsze spotkanie w całej karierze. – Jestem bardzo szczęśliwy – powiedział. – Myślę, że to był najlepszy mecz w jakim zagrałem w karierze – dodał.
Przypomnijmy, że Barcelona odrobiła straty z pierwszego spotkania w Paryżu, kiedy to przegrała aż (0:4). Na Camp Nou zespół Neymara wygrała (6:1) i rzutem na taśmę zapewnił sobie promocję do 1/4 finału Ligi Mistrzów. – Przed pierwszym gwizdkiem wierzyliśmy, że stać nas na dokonanie remontady. Ta wygrana smakuje niczym finał, po którym zdobywa się trofeum. Takie właśnie było nasze podejście, jakbyśmy grali w finale – kontynuował.
Piłkarz Barcelony uważa, że jeśli jego drużyna gra na swoim najlepszym poziomie, to niewielu rywali jest sobie w stanie z nią poradzić. – Ciężko nas zatrzymać, kiedy gramy swój futbol z wiarą w sukces.
– Nikt nie wierzył, że możemy strzelić sześć goli przeciwko PSG. My to jednak zrobiliśmy. Takie coś może się zdarzyć tylko raz w życiu – zakończył.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.