David De Gea dość niespodziewanie znalazł się ostatnio w krzyżowym ogniu krytyki. Dziennikarze i fachowcy na Wyspach obwiniają go za bramkę, którą Manchester United stracił w samej końcówce meczu z Tottenhamem Hotspur.
Przypomnijmy, że w ostatniej minucie doliczonego czasu gry wspomnianego spotkania, De Gea wypiąstkował lecącą w pole karne piłkę, jednak tą przejęli rywale i za sprawą Clinta Dempseya posłali ją do siatki. Na krytykę pod adresem Hiszpana zdecydowali się m.in. w dzienniku „The Telegraph” i telewizji SkySports. Wśród tych, którzy mieli pretensje do De Gei był z kolei były obrońca Czerwonych Diabłów Gary Neville.
W obronie młodego bramkarza stanął legendarny golkiper reprezentacji Anglii i mistrz świata z 1966 roku Gordon Banks. – Jestem tym wszystkim zdziwiony. Powiem więcej, reakcja Gary’ego Neville’a bardzo mocno mnie rozczarowała – powiedział.
– Tak to już jest, że bramkarze czasami popełniają błędy. W takich momentach trzeba wspierać, a nie krytykować. Myślę, że De Gea potrzebował słów otuchy, a tymczasem Neville twierdzi, że piłkarze Manchesteru powinni mieć do Hiszpana pretensje – dodał Banks.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.